18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Są wyniki

Tusk był śledzony Pegasusem? "Mnie to kompletnie nie dziwi"

10.01.2022  14:38
Donald Tusk był śledzony przez służby?
Donald Tusk był śledzony przez służby? Fot: Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Po tym, jak na jaw wyszły informacje o wykorzystaniu Pegasusa do inwigilowania opozycji, część polityków PO zdecydowała się na zbadanie swoich smartfonów. Do pracowni Citizen Lab trafił m.in. telefon Donalda Tuska. Wynikami analizy podzielił się w poniedziałek rzecznik PO, Jan Grabiec.

Do niedawna rząd przekonywał, że żadnego Pegasusa w Polsce nie ma, nie było i nie będzie. Ostatnio jednak głos w tej sprawie zabrał prezes PiS, który w przypływie szczerości wyznał, że polskie służby korzystały z tego narzędzia, dbając o bezpieczeństwo w kraju.

Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia - mówił prezes PiS.

Pierwsze doniesienia o systemie umożliwiającym inwigilację obywateli pojawiły się już w ubiegłym roku. W grudniu ujawniono, że służby śledziły m.in. senatora PO Krzysztofa Brejzę, ale lista kontrolowanych osób może być dużo dłuższa.

Tusk był śledzony przez służby?

Sprawą zainteresował się mec. Roman Giertych, który odesłał polityków opozycji do ekspertów z Citizen Lab, zajmujących się sprawdzaniem urządzeń, które mogły być śledzone za pomocą oprogramowania Pegasus. Jak sam przyznał, służby inwigilowały także jego telefon. Według nieoficjalnych doniesień na celowniku byli nawet politycy z obozu władzy.

Swoje urządzenie zbadał także lider PO Donald Tusk. Jak informuje portal interia, na telefonie byłego premiera nie stwierdzono obecności złośliwego oprogramowania.

Przy Donaldzie mnie to (brak Pegasusa - red.) kompletnie nie dziwi. Był poza Polską, więc nie miał wielkiego wpływu na krajowe podwórko – mówił w rozmowie z polsatnews jeden z polityków PO.

Według dotychczasowych ustaleń Pegasusa wykorzystywano już w 2019 roku, co zdaniem opozycji mogło mieć wpływ na wynik wyborów. Prezes PiS zaprzecza jednak, by program był wykorzystywany do celów politycznych.