18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Bezradny i pominięty Duda

Ujawnili czego naprawdę chce Łukaszenka. Niemcy zadały cios Polsce

Wojciech Kozicki
17.11.2021  16:02
Łukaszenka i Merkel zdradza Polskę? Historia może się powtórzyć
Łukaszenka i Merkel zdradza Polskę? Historia może się powtórzyć Fot: Laski Diffusion/Laski Diffusion/East News

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej się zaognia, dochodzi do ataków na polskie służby. Jaki jednak jest prawdziwy cel Łukaszenki? Szefowa estońskiej dyplomacji Eva-Maria Liimets, ujawniła co naprawdę chce uzyskać białoruski dyktator.

Aleksandr Łukaszenka nie ustępuje, pchając kolejne fale imigrantów na polską granicę. Czego chce europejski Kim Dzong Un? Szefowa estońskiej dyplomacji Eva-Maria Liimets skomentowała rozmowę Łukaszenki z białoruskim tyranem i zdradziła jego prawdziwe intencje. „Baćka” chce, by przywódcy unijni uznali go jako prezydenta Białorusi. Domaga się również zniesienia sankcji. Jeśli jego żądania zostaną spełnione, zakończy kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej.

Merkel i Łukaszenka się dogadują. Duda pominięty

Jak podał w środę portal estońskiego nadawcy radiowo-telewizyjnego ERR News, „dzięki rozmowie z Merkel Łukaszenka osiągnął to, czego chciał, zostając praktycznie ponownie uznany za prezydenta i legalnego przedstawiciela białoruskiej władzy". Przypomnijmy, że przywódcy państw Unii Europejskiej nie uznają Łukaszenki za prezydenta kraju z powodu sfałszowanych wyborów w sierpniu 2020 roku. Rozmowa z Angelą Merkel była pierwszym kontaktem zainicjowanym przez zachodniego polityka wysokiego szczebla od szemranej reelekcji.

Omid Nouripour, rzecznik niemieckich Zielonych w Bundestagu ds. polityki zagranicznej, uważa, że Merkel doprowadziła do katastrofy. Pokrzyżowała plany Unii Europejskiej i zlekceważyła politykę ustaloną na forum Rady Europejskiej, legitymizując  Łukaszenkę jako prawowitego prezydenta Białorusi.
Co ma do tego Polska? NIC! Andrzej Duda przyznał, że ustalenia Merkel i Łukaszenki odbyły się ponad głowami Polaków, więc nie będziemy ich respektować.

Jeżeli ma dojść do jakichś ustaleń, które miałyby być dla Polski i dla polskich władz wiążące, czy które polskie władze miałyby w jakiś sposób wykonywać, to owszem, ale to będą ustalenia, które są podjęte wyłącznie przez nas. Jesteśmy suwerennym państwem, które ma prawo samo decydować o sobie i będziemy to prawo egzekwowali w sposób bezwzględny – powiedział Andrzej Duda podczas konferencji prasowej w Czarnogórze.