18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

szok

WYBORY PREZYDENCKIE SFAŁSZOWANE! Są dowody

28.07.2020  09:02
Wybory Prezydenckie sfałszowane
Wybory Prezydenckie sfałszowane Fot: Dziurek/Shutterstock

Szokujące doniesienia "Gazety Wyborczej". Dziennikarze znaleźli dowody na fałszerstwo w wyborach prezydenckich.

100 procent głosów oddanych na Andrzeja Dudę, czy to możliwe? Taki wynik prezydent w ostatnich wyborach uzyskał w kilkudziesięciu różnych domach pomocy społecznej. Od początku istnieje podejrzenie, że w placówkach mogło dojść do nadużyć, a nawet fałszerstwa. Teraz pojawiły się dowody.

Dziennikarze "Gazety Wyborczej" dotarli do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego prowadzonego przez siostry ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek. Placówka położona jest pod Wrocławiem i podobnie jak w wielu innych tego typu miejscach, Andrzej Duda uzyskał tam 100 procent głosów.

Siostry wypełniały karty

W placówce mieszka kilkadziesiąt kobiet o różnym stopniu niepełnosprawności intelektualnej, część z nich jest niepiśmienna. Panie posiadają prawa wyborcze. Co ciekawe, w każdych wyborach od 2010 roku w Świętej Katarzynie wygrywa PiS.

W gminie Siechnice, do której należy Święta Katarzyna, są jeszcze dwie inne komisje wyborcze - tu w wyborach prezydenckich zdecydowanie wygrał Rafał Trzaskowski. Jedynie w prowadzonym przez zakonnice ośrodku Andrzej Duda otrzymał nie tyle większość, ile komplet głosów - w drugiej turze dokładnie 75.

Po wyborach prezydenckich sprawą zainteresowała się jedna z opiekunek Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. Pracownica postanowiła nagrać swoje rozmowy z podopiecznymi. Kobiety pytała, czy głosowały w wyborach i czy zakonnice pomagały im zaznaczać odpowiednie nazwisko na karcie.

Pensjonariuszki w rozmowach potwierdzały - głos oddawała za nie siostra zakonna. Panie nie potrafiły powiedzieć, kto był kontrkandydatem Andrzeja Dudy, zakonnica nie pytała, na kogo oddać głos. Jedna z podopiecznych twierdzi, że głosowała na Jarosława Kaczyńskiego...

"Nie było nieprawidłowości"

Zbieraniem głosów od podopiecznych ośrodka zajmowała się jedna zakonnica - Bernadetta. Kobieta przebywa obecnie na urlopie. Kierowniczka ZOL siostra Emilia przekonuje w korespondencji z GW, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości.

W głosowaniu brały udział wyłącznie pensjonariuszki świadome. Jeśli pensjonariuszka była w stanie złożyć podpis, to była również w stanie postawić krzyżyk przy wybranym kandydacie. Pensjonariuszki ubezwłasnowolnione i nieświadome nie brały udziału w wyborach - twierdzi. 

Nigdy nie było żadnych nieprawidłowości - dodaje.

Zapis jednej z rozmów

– Ty byłaś na wyborach?

– Ja nie byłam, nigdy.

– Głosowałaś?

– Ja tam nie byłam na głosowaniu.

– Ale wybierałaś prezydenta?

– No tak.

– Jak?

– Nie wiem.

– Jak nie wiesz? Była siostra z kartką?

– Siostra Bernadetta była tylko z kartką.

– Gdzie? W pokoju?

– W pokoju.

– A krzyżyk kto postawił?

– Siostra.

– A ty?

– Ja nie.

– A podpisywałaś się?

– Podpisywałam się.

Przeczytaj więcej
Komentarze