OTUA

Wałęsa znów atakuje. "Kaczyński to nieudacznik, Morawiecki kozak i zdrajca"

09.10.2019  11:16
Wałęsa znów atakuje. "Kaczyński to nieudacznik, Morawiecki kozak i zdrajca"
Wałęsa znów atakuje. "Kaczyński to nieudacznik, Morawiecki kozak i zdrajca" Fot: Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Lech Wałęsa, nie zamierza ustawać w wyrażaniu szokujących opinii i robieniu rzeczy stosunkowo dziwnych. Były prezydent i legenda Solidarności po raz kolejny nazwał Kornela Morawieckiego zdrajcą. Nie szczędził też słów Lechowi Kaczyńskiemu.

Kiedyś prezydent i bojownik o wolność, dziś emerytowany polityk, który z każdą kolejną wypowiedzią coraz mocniej wprawia Polaków w osłupienie. Pan Lech Wałęsa języka nie oszczędza, zwłaszcza teraz, w ostatnich dniach kampanii wyborczej.

Po tym, jak chwilę po pogrzebie Kornela Morawieckiego, nazwał zmarłego zdrajcą, w Polsce rozpętała się burza. Politycy KO potępili Wałęsę, Wałęsa odciął się od KO - nagle oznajmił, że w ostatniej chwili zmienił zdanie i już ich nie popiera, bo przestawił się na PSL. Ale nie znaczy to, że zdanie było ostateczne...

Kozak i zdrajca kontra prawdziwy bohater

Od kontrowersyjnego "zdrajcy" mijają kolejne dni, a Wałęsa ani myśli przepraszać. W środowy ranek pojawił się w Radiu ZET, gdzie po raz kolejny powtórzył swoje oskarżenia. I oznajmił, że ani myśli za nie przepraszać.

Nigdy w życiu nie przeproszę za słowa dotyczące Kornela Morawieckiego, bo był zdrajcą i zdrajcą pozostanie - powiedział. Ja prowadziłem ten bój. Kiedy mam tak ciężko, a on mi zakłada "Solidarność Walczącą" (...) kiedy ja jestem internowany, kiedy wszystkie siły przeciwko mnie i nam są, on zakłada to. Rozbija Solidarność

- argumentował swoje stanowisko.

Macie wolną Polskę? Macie stanowiska? To co - Kornel to wywalczył, czy ja? Czy ja doprowadziłem do tego wszystkiego czy oni? On by doprowadził do wolnej Polski?

- grzmiał odziany w koszulkę z napisem "KONSTYTUCJA", w rozmowie z Beatą Lubecką.

Wałęsa wie już, dlaczego kolejni politycy, publicyści, nawet jego rodzony syn, skrytykowali nazwanie Morawieckiego zdrajcą. W rozmowie oznajmił, że to wina zakrojonej na szeroką skalę propagandy.

Syn się poddał waszej propagandzie. Bierze to, co teraz jest i uważa, że na tym można na dłuższą metę budować. Tylko prawda was wyzwoli, tylko prawdziwi bohaterowie, oceny, a nie jakieś manipulowanie, oszukiwanie, tuszowanie

- powiedział.

Przy okazji zaatakował drugiego najmniej lubianego przez siebie, nieżyjącego już polityka. Okazuje się, że ciągle nie odpuścił Lechowi Kaczyńskiemu, którego nie tylko zawzięcie oskarża o spowodowanie katastrofy smoleńskiej, ale dodatkowo nazwał nieudacznikiem.

Ja jestem bezwzględnie za prawdą, za uczciwością (...). Takiemu nieudacznikowi jak Lech Kaczyński pomniki stawiacie, a przecież on jest odpowiedzialny za Smoleńsk. Gdyby był naprawdę takim bohaterem, to nie powinien doprowadzić do Smoleńska - oznajmił.

Przeczytaj więcej
Komentarze