18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Skandal w Warszawie

Syn posła zatrzymany za posiadanie narkotyków. Policja nie miała litości

10.01.2020  20:36
Syn posła zatrzymany za posiadanie narkotyków. Policja nie miała litości
Syn posła zatrzymany za posiadanie narkotyków. Policja nie miała litości Fot: Adam STASKIEWICZ/East News

Jan W., syn posła z Koalicji Obywatelskiej został zatrzymany w stolicy za posiadanie narkotyków. Policja nie miała litości - tłumaczenia nic mu nie pomogły.

Według informacji PAP, Jan W. został zatrzymany przez policję razem z innym mężczyzną. Do incydentu doszło na warszawskim Wilanowie. Z czasem informację potwierdził mediom rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

Mogę potwierdzić, iż w dniu 9 stycznia 2020 r. około godz. 00.15 policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów w trakcie patrolowania rejonu ul. Gołkowskiej wylegitymowali dwóch mężczyzn siedzących w samochodzie marki audi

- powiedział Łapczyński.

Syn posła zatrzymany na warszawskim Wilanowie

Podano również szczegóły całego zajścia. 

Kiedy mężczyźni zostali poproszeni o dokumenty, mężczyzna siedzący na miejscu kierowcy wyciągnął z kieszeni paczkę po gumach i włożył ją w do schowka w drzwiach. Po sprawdzeniu zawartości paczki, policjanci ujawnili w niej torebkę foliową z zawartością suszu roślinnego oraz torebkę foliową z zawartością białego proszku

- zrelacjonował prokurator.

23-letni Jan W., okazał się synem polityka Koalicji Obywatelskiej. Badanie narkotesterem wykazało, że zabezpieczone substancje to marihuana o wadze 1,35 g oraz amfetamina o wadze 0,62 g. Mężczyzna został więc zatrzymany, a jego auto policja przekazała ojcu. 

Jan W. usłyszał zarzuty posiadania środków odurzających w postaci marihuany i amfetaminy. Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśniania, w których wskazał, iż ujawnione przy nim środki odurzające posiadał na własny użytek

- podsumował prokurator.

Teraz Jan W. będzie musiał się liczyć z poważnymi konsekwencjami swoich czynów. 

Przeczytaj więcej
Komentarze