18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

tego jeszcze nie było

Szok na antenie TVP. Widzowie usłyszeli o GIGANTYCZNYCH AFERACH PIS

Emilia Waszczuk
11.02.2021  20:26
Widzowie TVP w szoku. Dowiedzieli się o aferach PiS
Widzowie TVP w szoku. Dowiedzieli się o aferach PiS Fot: Planeta.pl

Szok na antenie TVP. Wierni widzowie telewizji publicznej dowiedzieli się, że przez ostatnie miesiące PiS zamieszane było w gigantyczne afery. Jak zniosą tę dawkę dramatycznych informacji?

W czwartek o godzinie 20.00 marszałek Senatu Tomasz Grodzki wygłosił orędzie do narodu. Polityk skorzystał z faktu, że TVP nie może odmówić mu występu i musi go transmitować. Opowiedział więc widzom o tym, czego z telewizji publicznej nigdy by się nie dowiedzieli.

Tomasz Grodzki szokuje w TVP

Marszałek Grodzki mówił w swym orędziu o proteście mediów i podatku medialnym, jaki PiS chce nałożyć na prywatne spółki. Podatek ten może spowodować upadek niezależnych mediów, zwłaszcza tych niewielkich i lokalnych, a w konsekwencji powrót do czasów, gdy w Polsce mieliśmy tylko jeden kanał telewizyjny i tylko jedną przedstawianą w nim prawdę.

Wczoraj zamilkły wolne media. Zamilkły na chwilę, byśmy mogli uświadomić sobie i zrozumieć, o co toczy się gra. Nie chodzi o pieniądze. Stawką jest wolność, stawką jest prawda - mówił Tomasz Grodzki.

Nie wierzcie Państwo rządowej propagandzie. Wolne media płacą w Polsce podatki, CIT, VAT, opłaty za koncesje i inne daniny publiczne. Tymczasem tzw. "media publiczne" dostają z naszych pieniędzy co roku gigantyczną kwotę 2 miliardów złotych - powiedział.

Właśnie z orędzia marszałka Senatu widzowie TVP dowiedzieli się nagle, że rząd PiS przeznaczył na TVP w jeden rok więcej pieniędzy, niż przez 30 lat zebrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. A przecież ta od lat ratuje zdrowie i życie tysięcy dzieci w kraju.

Afery PiS w TVP

Nie to jednak musiało uderzyć widzów TVP najbardziej. Wierni fani telewizji publicznej, zwanej w ostatnich czasach rządową, często nie mają pojęcia o tym, że w Polsce dzieje się coś złego lub niewłaściwego. Informacje o politycznych aferach bywają w TVP skrzętnie ukrywane.

I tak Tomasz Grodzki nagle oznajmił: gdyby nie niezależne od władzy media, Polacy nie dowiedzieliby się o takich działaniach PiS jak:

  • zmarnowanie 70 milionów złotych przez Jacka Sasina na "wybory kopertowe",
  • zakup respiratorów widmo od handlarza bronią
  • kupno maseczek bez certyfikatów od instruktora narciarstwa
  • "ostentacyjnym łamaniu obostrzeń covidowych przez przedstawicieli władzy, jej nieudolności i chaosie w walce z pandemią oraz o wielu, wielu innych aferach" - mówił marszałek.

Tomasz Grodzki podkreślił, że wolne media to jeden z fundamentów demokracji. Zaznaczył, że jest pewien, iż  celem projektu ws. podatku reklamowego jest "stłumienie wszelkiej krytyki rządzących i nałożenie kagańca na niezależne media".

Czytaj także
Przeczytaj więcej