18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

to już dyktatura?

Kaczyński zmusi do wyborów. Grozi więzieniem

Emilia Waszczuk
07.04.2020  07:49
Kaczyński zmusi do wyborów. Grozi więzieniem
Kaczyński zmusi do wyborów. Grozi więzieniem Fot: AP/Associated Press/East News

Nie chcesz iść na wybory w maju? Nie masz wyjścia. Sejm przegłosował ustawę, która zmusi cię do tego pod groźbą więzienia.

W poniedziałek późnym wieczorem Sejm większością głosów PiS przegłosował ustawę wprowadzającą wybory korespondencyjne, mimo że kilka godzin wcześniej została odrzucona. Partia napisała jednak - jak zawsze na kolanie - nowy dokument (co ciekawe, podpisały się pod nim osoby, które cały dzień pracowały zdalnie, oddalone od Warszawy o kilka godzin jazy samochodem).

Nowy projekt zakłada nie tylko wybory korespondencyjne, ale też zmianę daty wyborów, byle mieściła się ona w zasadach narzuconych przez konstytucję (10 a 24 maja). Decyzję o przesunięciu podjąć może marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Jak prognozował w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki - właśnie wtedy spodziewa się szczytu pandemii.

3 lata za kratkami

Ustawa została przyjęta, ale nikt nie miał szans wcześniej się z nią zapoznać. Dopiero w trakcie głosowania zaczęły wychodzić "kwiatki". Jak ten, że za nieoddanie głosu, może grozić nam więzienie.

W jednym z punktów dokumentu widnieje bowiem zapis o sankcjach za ukrycie lub zniszczenie karty do głosowania. Jeśli napiszemy na niej coś od siebie - sąd może uznać to za zniszczenie. Jeśli nie wypełnimy i nie odeślemy - ukrywanie. Grożą nam za to 3 lata więzienia.

Każdemu obywatelowi konstytucja gwarantuje nie tylko dobrowolność głosowania, ale też jego tajność i bezpieczeństwo. Tymczasem wybory nie będą tajne. Głosując, będziemy musieli podać w karcie swoje dokładne dane, w tym pesel.

Zachwiana zostanie też zasada bezpieczeństwa. W Polsce panuje pandemia wyjątkowo zjadliwego koronawirusa, zaleca się wzmożoną higienę i zakazuje wychodzenia z domów oraz kontaktów międzyludzkich. Tymczasem jeden listonosz będzie musiał odwiedzić tysiące ludzi, by przekazać im pakiety do głosowania. Już i na nich może znaleźć się wirus - na papierze utrzymuje się 24 godziny. Po zagłosowaniu trzeba zakleić kopertę i zanieść ją do urny wyborczej, gdzie też możemy spotkać ludzi i zetknąć się z koronawirusem! Następnie ktoś zmuszony będzie nasze głosy jak najszybciej przeliczyć.

Teraz kontrowersyjna ustawa PiS trafi do Senatu. Ten może rozpatrywać ją najdłużej do 30 dni.

Przeczytaj więcej
Komentarze