18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nie ma co płakać, jedzie dalej

Czy Hołownia założy partię? Zaskakująca odpowiedź

Wojciech Kozicki
29.06.2020  09:35
Hołownia po wyborach - co dalej?
Hołownia po wyborach - co dalej? Fot: Facebook/Szymon Hołownia

Szymon Hołownia osiągnął słabszy wynik w wyborach, niż zakładał. Druga tura wyborów jest już poza jego zasięgiem, ale był dzielny, nie popłakał się przed kamerami. Jakie ma dalsze plany? Został zapytany przed dziennikarzy, czy założy partię polityczną.

Wciąż trwa liczenie głosów, ale dla Szymona Hołowni to już koniec. Belweder będzie mógł oglądać jedynie z zewnątrz na spacerach. Być może teraz na celowniku prowadzącego „Mam talent” jest Sejm. Ma predyspozycje, by zasiąść w sejmowych ławach! Zapytany przez dziennikarkę Wirtualnej Polski o to czy założy partię, zaczął kręcić i kluczyć jak rasowy polityk.

Hołownia - partia polityczna i plany na przyszłość

Czy będzie partia polityczna? Nie… znaczy, może kiedyś będzie, ale o tym zadecyduję nie ja tylko członkowie naszego ruchu, którego formalnie nie mamy, który się zawiązał przy okazji tej kampanii. Wydaje mi się, że jak ich znam i rozmawiamy, to partia polityczna na samym końcu – powiedział Szymon Hołownia w wywiadzie dla WP.pl

Hołownia zdradził, że jeśli partia powstanie, to będzie ją tworzyła tylko część ruchu obywatelskiego, którego formalnie jeszcze nie ma. Podkreślił, że KRĘCI GO działalność obywatelska, budowanie obywatelskiej wspólnoty. Zapewnił, że taki ruch zostanie na pewno sformalizowany, być może w formie stowarzyszenia.

Będziemy dalej wykorzystywać energię, która urodziła się organicznie w czasie tej kampanii. To jest 156 tys. ludzi już zapisanych, 500 koordynatorów. Mamy program, ekspertów, mamy co robić - zapowiada Hołownia.

Czy szykują się projekty ustaw”? Hołownia zdradził, że „są pewne pomysły”. Działalność polityczną chce sobie rozpisać na „najbliższe miesiące i lata”.

Przeczytaj więcej
Komentarze