18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wszystko wina Tuska?

Wypadek Szydło. Jest wyrok sądu!

Wojciech Kozicki
09.07.2020  15:34
Wypadek Beaty Szydło - kontrowersyjny wyrok sądu?
Wypadek Beaty Szydło - kontrowersyjny wyrok sądu? Fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Wypadek kolumny BOR i Beaty Szydło znalazł finał w sądzie i wreszcie zapadł wyrok. Czy winni są funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu czy kierowca Fiata Seicento pan Sebastian? Sąd Rejonowy w Oświęcimiu zdecydował, że sprawa została umorzona, ale kara zostanie wymierzona. 

Koniec. Proces w sprawie wypadku kolumny BOR toczył się od jesienni 2018 roku. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu zdecydował w czwartek o warunkowym umorzeniu postępowania ws. zderzenia Fiata Seicento i kolumny BOR, w której jechała ówczesna premier Beata Szydło. Jak podaje Polsat News, zdaniem sądu to kierowca seicento nieumyślnie spowodował wypadek i musi zapłacić nawiązkę w wysokości tysiąca złotych na rzecz dwojga poszkodowanych - b. premier i funkcjonariusza BOR. Sąd potwierdził również, że limuzyna, którą podróżowała premier Szydło, nie emitowała sygnałów dźwiękowych. 

Wyrok oznacza, że oskarżony jest winny, ale sąd umorzył sprawę na okres próbny.

Wypadek Beaty Szydło - zapadł wyrok

Ilość naruszonych zasad ruchu drogowego w tym przypadku nie jest mała. Związane są zarówno z tym, co zrobił na drodze, ale też i tym, co zamierzał wykonać, czyli zamiar skrętu w lewo od prawego krawężnika. (…) Materiał dowodowy wskazuje, że nie ma wątpliwości, iż oskarżony jest sprawcą czynu – stwierdził Prokurator Rafał Babiński. (Polsat News)

Zdaniem prokuratura, kierowca seicento jest młodym człowiekiem, a kara ma charakter wychowawczy. Wcześniej prokurator wnosił o ograniczenie wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej nadzorowanej pracy na cel społeczny w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Beata Szydło oświadczyła natomiast, że nie zamierza komentować wyroku sądu, ale jest zdania, że politycy Platformy Obywatelskiej postanowili wykorzystać sytuację młodego kierowcy do swoich rozgrywek politycznych.

Jak przypominają media, do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Rządowa kolumna samochodów, w której jechała Beata Szydło, wyprzedzała seicento. Gdy Sebastian Kościelnik przepuścił pierwszy samochód, skręcił w lewo i doszło do kolizji z samochodem ówczesnej premier. „Wyborcza” zwraca uwagę, że w trakcie śledztwa pojawiły się wątpliwości, ponieważ płyty z zapisem dotyczącym wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu są uszkodzone. Prokuratura utrzymuje jednak, że samo nagranie ma znikome znaczenie dla sprawy. 

Babiński zwrócił się też do Kościelnika z pytaniem, czy podziękował kierowcy rządowej limuzyny, że ten, uderzając w jego auto, starał się manewrować, aby nie wyrządzić żadnych szkód i uratował mu życie, a Beatę Szydło i jej kierowcę przeprosił za to, że doznali poważnego uszczerbku na zdrowiu – podaje TVN24.pl

 

 

Zagłosuj

Czy sędziowie i politycy powinni mieć immunitet?

Liczba głosów:

Przeczytaj więcej
Komentarze