18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

seksskandal

Polityk PiS pedofilem?! Wysyłał chłopcom swoje nagie zdjęcia

Emilia Waszczuk
05.03.2020  17:26
Polityk PiS pedofilem?! Wysyłał chłopcom swoje nagie zdjęcia
Polityk PiS pedofilem?! Wysyłał chłopcom swoje nagie zdjęcia Fot: Facebook/Krzysztof S.

Ogromna afera w Wyszkowie. Polityk PiS wysyłał nieletnim swoje nagie zdjęcia i rozmawiał z nimi o penisach i seksie. Teraz tłumaczy, że to tylko taka zabawa...

Zbigniew Stonoga znów atakuje PiS, tym razem jednak odpalił prawdziwą bombę i wywołał lawinę. W środę w mediach społecznościowych poinformował o "ohydnych zdjęciach polityka PiS", które ten wysyłał kilkunastoletnim chłopcom. Stonoga twierdzi, że dostał od nieletnich całą masę e-maili, w których zebrał przerażające dowody na pedofilię Krzysztofa S.

Jeszcze się nie zdarzyło, żeby czynny polityk wysyłał setkom dzieci i młodzieży (764 osoby) swoje nagie zdjęcia i pytał ich, czy chciałyby uprawiać seks. Obrzydliwym jest, że część z tych dzieci i młodzieży w wieku od 14 do 17 lat wylądowała w finale w jego domu na suto zakrapianych alkoholem imprezach

- pisze na Facebooku Stonoga.

Jak się szybko okazało, doniesienia Zbigniewa Stonogi nie są kolejnymi oskarżeniami, których nie sposób udowodnić. Mężczyzna opublikował na Twitterze screeny rozmów i zdjęcia wysyłane chłopcom przez Krzysztofa S. Pojawiły się też fotografie mężczyzny z najważniejszymi politykami PiS, w tym Jarosławem Kaczyńskim.

Sprawą już zajmuje się wyszkowska policja, choć jak na razie nie dostali żadnego oficjalnego zgłoszenia. Wstępnie zebrane materiały, zostały przekazane Prokuraturze Rejonowej w Wyszkowie.

Krzysztof S. się tłumaczy

Z politykiem PiS, oskarżanym o pedofilię Krzysztofem S. rozmawiali dziennikarze lokalnego serwisu "Tuba Wyszkowa". Co przerażające, mężczyzna w swoim zachowaniu nie widzi niczego złego!

Na pewno nie tak, że wziąłem i wysłałem. Była obopólna zgoda czy jakieś tam informacje. A tak to ja na pewno nie wysłałem, nie spotkałem się z żadnym w tych celach, co on (Stonoga - przyp. red.) zamierza mnie tam wrobić... 

- zaczął. Później przyznał, że zdarzyło mu się kilka razy zaprosić chłopca do swojego domu, a i erotyczne wiadomości i zdjęcia młodzieży wysyłał.

Nieraz z nudów jakieś tam. Ale na pewno nie tak, że wziąłem, wysłałem komuś po prostu: masz moje zdjęcie. Może jakaś prowokacja, że ktoś przysłał swoje, może na odpowiedź. Nie wiem, mogło się tak zdarzyć - mówi.

Ja raczej swoich nie wysyłałem. Może gdzieś się z jedno zdarzyło czy jak.

Przeczytaj więcej
Komentarze