18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

kto poleci?

KACZYŃSKI WYJMIE PEJCZYK. Będzie chłostał za Polski (nie)Ład

Emilia Waszczuk
07.02.2022  10:01
Kaczyński szykuje dymisje. Wyjmie biczyk?
Kaczyński szykuje dymisje. Wyjmie biczyk? Fot: ANDRZEJ IWAŃCZUK/REPORTER

Jarosław Kaczyński przykładnie ukarze polityków, podobno odpowiedzialnych za Polski (nie)Ład, ale żadnych poprawek programu nie będzie? W poniedziałek pilnie zbiera się kierownictwo piS.

Polski Ład okazał się ogólnopolskim niewypałem, obywatele są wściekli, politycy zdezorientowani, kierownictwo PiS szuka winnych. W poniedziałek w południe szef partii wzywa do siebie najważniejszych ludzi, by podjąć decyzje, co dalej. Mówi się, że czekają nas zmiany w rządzie - polecą głowy. Ktoś musi wziąć na siebie odpowiedzialność za największy niewypał rządu.

Dymisje w rządzie za Polski Ład

Komu oberwie się za wprowadzenie w Polsce nie-ładu, za straty finansowe, niepewność, wielki chaos? Choć wielu Polaków Polski Ład łączy z premierem Mateuszem Morawieckim, który przez długie tygodnie robił za twarz programu i obiecywał kokosy, dziś politykowi nic nie grozi. Morawiecki od miesięcy uchodzi za najbardziej zaufanego człowieka Jarosława Kaczyńskiego i choćby się paliło czy waliło, jemu włos z głowy nie spadnie.

Dymisje mają za to objąć Ministerstwo Finansów. Ze stołkami najprawdopodobniej pożegnają się szef resortu Tadeusz Kościński i jego zastępca Jan Sarnowski.

Chaos trwa, co zrobi PiS?

Głowy polecą, ale co dalej? PiS obiecuje naprawienie błędów, jednak na razie pomogli tylko sobie. W zeszłym tygodniu na jaw wyszło, że posłowie (tak, nawet oni stracili na Polskim Ładzie) dostali już zwroty części zabranych im pieniędzy. Tymczasem nauczyciele - czyli jedna z najgorzej zarabiających w Polsce grup, a przecież odpowiedzialna jak nikt inny za przyszłość kraju, znów dostali poucinane pensje.

Mają być nowelizacje reformy podatkowej, które naprawią błędy rządu, ale ponoć nikt nawet nie zaczął ich jeszcze pisać. Widocznie PiS wcale nie spieszy się z poprawkami. Przykładnie ukarzą jedynie winnych, ale i zastępstwa dla nich nie mają. Podobno wcale nie ma kolejki chętnych do objęcia stanowisk, z których wylecą za chwilę Kościński i Sarnowski.