rząd nic im nie da

Agata Duda przemówiła. Przekonuje belfrów: strajk nie ma sensu

29.03.2019  12:15
Agata Duda przekonuje nauczycieli: strajk nie ma sensu
Agata Duda przekonuje nauczycieli: strajk nie ma sensu Fot: Wikipedia

Pierwsza dama Agata Duda ma jeździć po szkołach i namawiać nauczycieli do zrezygnowania ze strajku. W szkole, w której uczyła, miała powiedzieć kolegom, że protest nie ma sensu, bo podwyżek i tak nikt im nie da.

Z czego słynie pierwsza dama? Z pewnością nie z tego, że mówi. Odkąd jej mąż został prezydentem, Agata Duda ciągle musi zmagać się z nieprzychylnymi komentarzami i zarzutami, że zapomniała, do czego używa się języka. Mało kto słyszał bowiem, by się na jakiś temat wypowiadała.

Agata Duda przez wiele lat pracowała jako nauczycielka. Jako pani prezydentowa robić tego nie może, ale i tak wielu liczyło na to, że w tak ważnym i - zdawałoby się - bliskim dla niej temacie jak strajk, w końcu zabierze głos. I zabrała. Nie tego jednak oczekiwali belfrowie.

Agata Duda: strajk nie ma sensu

Jak donosi "Gazeta Wyborcza", żona Andrzeja Dudy odwiedziła liceum, w którym uczyła - I LO im. J. Sobieskiego w Krakowie. Robi to zresztą ponoć całkiem często - przyjeżdża i dyskutuje z dyrektorem, czasem nawet zdarzy jej się zajrzeć do kolegów.

Zajrzała i tym razem. Weszła do pokoju nauczycielskiego i oznajmiła belfrom, że ich protesty nie mają sensu, bo żadnych pieniędzy od rządu nie zobaczą.

Próbowała nas przekonać, abyśmy nie przystępowali do protestu. Mówiła, że stanowisko rządu jest jasne. Nie ma pieniędzy na podwyżki w oświacie, więc strajk nie ma żadnego sensu. Dyskusji, która się wywiązała, przysłuchiwał się pan dyrektor. Agata Duda powiedziała nam, że ma misję jeżdżenia po szkołach i uspokajania gorącej atmosfery - powiedziała "GW" jedna z nauczycielek.

Dyrektor szkoły potwierdza - Agata Duda była w placówce, ale czy doszło do rozmowy z nauczycielami - tego nie wie. Tymczasem rzecznik prezydenta Błażej Spychalski nie wytrzymał i udzielił komentarza.

Jego zdaniem żadne wizyty i namawianie nauczycieli do rezygnacji ze strajku nie mają miejsca. A co za tym idzie, Agata Duda nie zabrała głosu.

"To bzdura" - napisał (i tak, jest to jego pełna wypowiedź) w smsie do money.pl.

Przeczytaj więcej
Komentarze