ta pani będzie legendą

Brakuje miejsc w szkołach, a Zalewska się szczerzy: "nie moja wina"

07.07.2019  13:05
Anna Zalewska nie widzi swojej winy w problemach podwójnego rocznika
Anna Zalewska nie widzi swojej winy w problemach podwójnego rocznika Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Anna Zalewska ma szansę przejść do historii jako najgorsza ministra edukacji narodowej w Polsce. Polityczka PiS zorganizowała szkołom - w tym nauczycielom i uczniom - prawdziwy surwiwal, tyle tylko, że nie każdy miał szansę go przetrwać.

Deformę edukacji boleśnie przeżyli strajkujący nauczyciele, a jeszcze bardziej uczniowie. Zwłaszcza ci, którzy kończyli właśnie gimnazjum i podstawówkę. Podwójny rocznik w końcu się na siebie natknął i stanął do wojny. A stawka była ogromna - miejsce w JAKIEJKOLWIEK szkole średniej.

Skutki są opłakane. Tysiące uczniów nie dostało się do ŻADNEJ szkoły. Czemu? Bo zwyczajnie brakuje miejsc w placówkach, a co ambitniejsi nie zamierzają pocieszać się pierwszym lepszym technikum czy ogólniakiem.

Uczniowie przeżywają więc gehennę i nie wiedzą, jak wyglądała będzie ich najbliższa przyszłość, a była już ministra edukacji tłumaczy im, że to nie jej wina.

"Wina Tus... Trzaskowskiego"

Anna Zalewska wyjechała właśnie do nowej pracy - wiosną została europosłanką, a w kraju zostawiła wściekłych nauczycieli, zrozpaczonych uczniów i potworny bałagan. Jednocześnie nagle zaczęła dostrzegać, że w szkolnictwie coś nie gra i wskazała winnego.

Rafał Trzaskowski jest odpowiedzialny za problem z tegoroczną rekrutacją do liceów, bo Warszawa pozwoliła uczniom aplikować do kilkudziesięciu szkół jednocześnie - powiedziała reporterowi Tok FM na sobotniej konwencji PiS w Katowicach.

Co ma piernik do wiatraka? Tyle samo, co Trzaskowski do sytuacji w oświacie. Prezydent Warszawy nie czekał więc długo z odpowiedzią na zarzuty europosłanki.

Bezczelne kłamstwo. Za chaos w edukacji w 100% odpowiedzialny jest rząd PiS i ich deforma edukacji. Samorządy łatają dziury waszej "świetnie policzonej i zaplanowanej reformy". Bo samorządowcy, w przeciwieństwie do min. Zalewskiej, nie zostawili rodziców i dzieci samym sobie - napisał na Twitterze.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie. Skoro w Warszawie za trudną sytuację odpowiada prezydent Trzaskowski, kto jest winien identycznym problemom w całej reszcie Polski? No bo przecież nie Ministerstwo Edukacji Narodowej, które ni z gruszki, ni z pietruszki, zlikwidowało gimnazja i stworzyło borykający się dziś z wielkim problemem podwójny rocznik...

Przeczytaj więcej
Komentarze