"Polityka" już grzeje

Macierewicz komentuje "romans" z Misiem. Zrobi z Vegą porządek?

28.06.2019  16:03
Macierewicz komentuje film Vegi
Macierewicz komentuje film Vegi Fot: STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

Patryk Vega zapowiada film "Polityka" i twierdzi, że wszyscy bohaterowie to postaci fikcyjne. W jednej z nich Antoni Macierewicz rozpoznał siebie. Skończy się sądem?

"Polityka" Patryka Vegi będzie mieć premierę jesienią i wstrząśnie Polską i polską sceną polityczną. Tak przynajmniej twierdzi reżyser. W ostatniej zapowiedzi filmu na Instagramie, pokazał dwóch bohaterów łudząco przypominających byłego ministra obrony narodowej i jego rzecznika. Antoni Macierewicz to zobaczył i chyba mocno się zdenerwował.

Wszyscy doskonale wiedzą, kim inspirowana była scenka. Bartłomiej Misiewicz i Antoni Macierewicz to wyjątkowo charakterystyczny duet. A reżyser głośno powiedział właśnie to, o czym plotkowało się od dawna - między mężczyznami "było coś więcej".

Macierewicz "komentuje" romans

Dziennikarze wp.pl postanowili spytać Antoniego Macierewicza, co o filmie i pokazanej przez Vegę scenie myśli. Były minister odebrał telefon i bardzo krótko, ale dosadnie odpowiedział na ich pytanie.

Dziękuję, że pan do mnie zadzwonił. Niezwykle się cieszę, że pan do mnie zadzwonił. Jest mi niezmiernie przyjemnie. Do widzenia - powiedział i odłożył słuchawkę

Minęło kilka godzin i są już pierwsze, oficjalne doniesienia z obozu Antoniego Macierewicza. Jego prawnik twierdzi, że nagrania nie widział, ale jeśli będzie trzeba, Vega wyląduje w sądzie.

Nie widzieliśmy jeszcze nagrania, ale jeśli się okaże, że to narusza dobra osobiste mojego klienta, to rozważymy kroki prawne - mówi mecenas Andrzej Lew-Mirski. - Twórca ma prawo mieć własne wizje, ludzie mają dziwaczne pomysły. Może też być tak, że ktoś tego reżysera próbuje zmanipulować, podając mu nieprawdziwe informacje. Poczekajmy na decyzję mojego klienta - zaznacza w rozmowie z wp.pl.

Do filmu odniósł się też adwokat Bartłomieja Misiewicza. Twierdzi, że sprawa wykracza poza jego obowiązki, ale jeśli tylko klient go do tego upoważni, szybko się nią zajmie.

Bartłomiej Misiewicz (w czwartek opuścił areszt) podobnie jak Antoni Macierewicz, sprawy jak na razie nie zamierza komentować

 

Przeczytaj więcej
Komentarze