zmiany, zmiany

Miś zmężniał w pace, teraz jest niedźwiedziem. Mamy zdjęcia

01.07.2019  13:13
Bartłomiej Misiewicz na wolności. Schudł?
Bartłomiej Misiewicz na wolności. Schudł? Fot: WITOLD ROZBICKI/REPORTER

Były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz wyszedł z aresztu. Odrobinę szczuplejszy i dużo smutniejszy niż zwykle, pokazał się w Warszawie. Korzysta z ułamków wolności?

Bartłomiej Misiewicz zażywa wolności i oddycha warszawskim powietrzem. Podobno-łapówkarz, działający na szkodę spółek państwowych były rzecznik MON, a zdaniem Patryka Vegi - także kochanek Antoniego Macierewicza - wyszedł z aresztu za "niewielką" kwotę stu tysięcy złotych i chadza sobie teraz po ulicach.

Odchudzony Miś nosi się grubo po Warszawie

Z samego rana w poniedziałek, aż dwa polskie tabloidy obwieściły światu, że przyłapały go na spacerze. Donoszą, że Misiu schudł i zażywa teraz życia. A na dowód pokazują jego zdjęcia.

Misiewicz na wolności ma się pysznie. Choć dopiero co opuścił areszt, nie narzeka na brak pracy i pieniędzy. Tych zdaje się, że ma pod dostatkiem. Nie każdego bowiem stać na porządne auto i markowe ciuchy.

Jak donosi "Fakt", Miś "wyszedł z paki, ale nie z mody". Na spacer po warszawskich ulicach przywdział koszulkę za jedyne 319 złotych, buty za 499, okulary za 619 i czapkę za 129. Za ile złotych polskich kupił spodnie, tabloid niestety nie zdradza.

Misia plany na być może krótką przyszłość

Co dalej z Misiewiczem? Teraz korzysta z wolności i lepiej, żeby smakował jej z rozwagą. Czeka bowiem na proces i jeśli sąd orzeknie o jego winie, kolejnych kilka lat spędzić może nie w klubach (co lubi najbardziej), a w celi.

Zanim jednak to nastąpi, planuje się trochę opalić. W areszcie brakowało mu słońca, więc teraz chce troszkę poplażować. Niestety, najdalej wyjechać może nad morze, do Kołobrzegu bądź innej nadbałtyckiej miejscowości. Jako podejrzany w dość poważnej sprawie, nie może bowiem opuszczać kraju.

Przeczytaj więcej
Komentarze