Zapuszczą korzenie w Sejmie?

Będzie nowa partia w Polsce. Księżna i Biała Róża

Wojciech Kozicki
05.07.2019  09:22
Księżna Jarosławska i Biała Róża  - czy ten projekst zapuści korzenie w polskiej polityce?
Księżna Jarosławska i Biała Róża - czy ten projekst zapuści korzenie w polskiej polityce? Fot: Grzegorz Banaszak/REPORTER/East News

Wyborcy niedawno przeżyli Petru i Nowoczesną, właśnie zaczęli odkochiwać z Wiosny, a już powstała nowa partia polityczna. Tym razem jej liderką jest kobieta i do tego prawdziwa księżna. Czy Biała Róża będzie tworem jak Wiosna lub Nowoczesna?

Nowoczesna staje się marginesem, Petru sam kładzie Teraz! do politycznej trumny, Kukiz’15 szykuje się na katastrofę, a Biedroń i Wiosna być może robią sobie już ostatnie śmiszki z wyborców. Kto więc będzie walczył z PiS? Niektórzy twierdzą, że nowa partia, którą założyła 28-letnia księżna Angelika Jarosławska-Sapieha, ma być szansą na zmianę w Polsce.

Księżna i Biała Róża

Nowa partia miała zostać założona wraz z 3000 przedsiębiorców, o czym mówiono 4 lipca podczas konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim. Jej nazwa to „Biała Róża”, co jest nawiązaniem do ruchu oporu wobec nazistowskich Niemiec.  Póki co wiadomo jedynie, że wesprą ją wybitni specjaliści, ale nazwisk i konkretów brak. Programu też nie ma, ale czy jest potrzebny? Większość polskich partii działa na zasadzie "damy więcej niż PiS", a Polacy i tak głosują.

Jak księżniczka z księciem

Wprost.pl przypomina, że Jarosławska wyszła w 2019 roku za księcia Egona Sapiehę. Nie ułożyło im się i po 5 tygodniach małżeństwa złożono wniosek o jego unieważnienie. Miłości nie ma, ale tytuł został.

Asystent księżnej Maksym Meder w wywiadzie dla „Wirtualnej Polski” powiedział, że są zbierane podpisy i Biała Róża być może wystartuje już jesienią w wyborach. Zapewnił jednak, że „nie będą tworzyć ugrupowania jak Ryszard Petru” i na pewno nie zaproszą byłego lidera Nowoczesnej do współpracy. Co więcej, księżna zapewnia, że Biała Róża "wymiecie nieudolnych polityków".

WP.pl przypomina, że księżna Jarosławska w kwietniu ogłosiła, ze była „oficjalną polską przedstawicielką” na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Jałcie i podobno proponowała nową kryptowalutę, która mogłaby zmienić świat. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nic o tym jednak nie wiedziało. Poza tym, Jarosławska to była pracownica Telewizji Polskiej, "koordynatorka programu Polska 3.0”, wiceprezes Ogólnopolskiego Klastra Innowacyjnych Przedsiębiorstw oraz ambasadorka filmu „Dywizjon 303. Historia prawdziwa”.

Księżna bez adresu?

Ciężko umówić się z nią na spotkanie. Jak podaje Onet.pl, na stronie internetowej Klastra widnieje ukraiński adres w Nikopolu przy ul. Nikitinskaja. W tym mieście nie ma jednak takiej ulicy. Biuro Klastra teoretycznie znajduje się też w Nowym Jorku. Szkoda tylko, że osoby mieszkające pod wskazanym adresem w domu jednorodzinnym nic o tym nie wiedzą...

Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie nawiązało żadnej współpracy z inicjatywą Polska 3.0 i nie odpowiada za opinie wyrażane przez p. Jarosławską-Sapiehę, a udział p. Angeliki Jarosławskiej-Sapiehy w tegorocznej edycji forum jałtańskiego nie był konsultowany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, jak również nie została ona upoważniona do reprezentowania Rzeczypospolitej Polskiej w tym wydarzeniu - podało w kwietniu MSZ.

Przeczytaj więcej
Komentarze