"Ludzkie pany" wracają

Biedroń chce debaty z Kaczyńskim. Reakcja PiS: Jest "za mały"

Emilia Waszczuk
24.04.2019  16:52
Biedroń chce debaty. PiS odpowiada
Biedroń chce debaty. PiS odpowiada Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Robert Biedroń zaapelował do Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Schetyny o przeprowadzenie debaty o przyszłości Polski. PiS odpowiada, ale nie zamierza rozmawiać. 

Robert Biedroń, czyli szef trzeciej najsilniejszej (jak wynika z kolejnych sondaży) partii w Polsce, zaproponował, by on i liderzy PiS oraz PO, spotkali się 3 maja i debatowali o przyszłości Polski.

Chciałbym wezwać panów, panie Kaczyński, panie Schetyna, porozmawiajmy o Polsce, porozmawiajmy o Europie. Zapraszam was z tego miejsca, tutaj pod budynkiem Sejmu, który stał się symbolem waszych kłótni do wielkiej debaty. Porozmawiajmy we trójkę, 3 maja wieczorem, przed kamerami, przed zwykłymi ludźmi, Polkami i Polakami, o przyszłości Polski i Europy, porozmawiajmy o tym, w jakim kierunku nasza ojczyzna ma się rozwijać - mówił w czasie konferencji prasowej w środę.

Biedroń zaapelował do swoich politycznych przeciwników o rozmowę, w której mogliby porównać swoje wizje na przyszłość kraju. W jakim celu? By walka partii politycznych zaczęła być walką na programy, nie okładaniem się, wyzwiskami i szukaniem haków.

Porównajmy nasze wizje. Jaką wizję ma PO i Grzegorz Schetyna, jaką wizję ma Jarosław Kaczyński i PiS, jaką wizję ma Robert Biedroń i Wiosna. Porównajmy te wizje. Zacznijmy w końcu spierać się o nasze postulaty, o nasz program, o to, jak sprawić, żeby Polkom i Polakom w końcu żyło się bardziej szczęśliwie i lepiej - apelował Biedroń przed Sejmem.

Biedroń stwierdził, że o pewnych grupach społecznych PO i PiS myślą tylko przed wyborami lub gdy są w opozycji. Ponadto - jego zdaniem - od kilkunastu lat politycy walczą między sobą i się ze sobą kłócą, zamiast zająć się problemami obywateli.

Czas z tym skończyć, czas przejść do rozwiązywania realnych problemów, czas, byście w końcu powiedzieli wszystkim, jaką macie wizję: wizję polskiej edukacji, służby zdrowia czy systemu emerytalnego. Wiem, że przez 14 lat nie starczyło wam na to czasu, ale przyszedł ten czas, bo przed nami ważne wybory - mówił.

PiS odpowiada na apel Biedronia. Twierdzą, że jest niepoważny

Na apel lidera Wiosny zdążył odpowiedzieć już klub Prawa i Sprawiedliwości. Zdaje się, że dla partii rządzącej Biedroń jest zbyt mały, niegodny by z nim dyskutować.

Odpowiedzi na jego postulat udzieliła na Twitterze RZECZNIK PiS Beata Mazurek, choć prawdę mówiąc, jak na oficjalne wystąpienie rzecznika, jej komunikat był mocno niepoważny.

Pani Mazurek stwierdziła, że z Biedroniem nikt z PiS rozmawiać nie będzie, bo polityk ze Słupska mógłby w ten sposób... zaistnieć. Pani rzecznik zapomniała jednak chyba, że Roberta Biedronia raczej za bardzo Polakom nie trzeba przedstawiać.

Biedroń proponuje debatę z Jarosławem Kaczyńskim ...No dobra, posmialismy się... Propozycja Biedronia to polityczny pomysł na zaistnienie. Nie zamierzamy brać w tym niepowaznym przedsięwzięciu udziału (pisownia oryg. - red) - napisała.

Użytkownicy Twittera już zauważyli, że postawa Beaty Mazurek i PiS to kolejny odcinek z serii dzielenia Polaków na lepszych i gorszych i kolejne wystąpienie "ludzkich panów", którzy nie zamierzają kalać się rozmowami z pospólstwem.

mazurek
Przeczytaj więcej
Komentarze