Poważna polityka czy śmieszki?

Biedroń obiecuje więcej pieniędzy i mniej pracy

02.05.2019  11:13
Robert Biedroń i Wiosna obiecują - ale skąd na to wszystko pieniądze?
Robert Biedroń i Wiosna obiecują - ale skąd na to wszystko pieniądze? Fot: RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER/East News

Wybory do Parlamentu Europejskiego już niebawem. Koalicja Europejska i PiS obiecują ile mogą, by poprawić sobie wyniki w sondażach. W tej licytacji wziął znów udział Robert Biedroń (partia Wiosna). Ma polityczny plan, czy po prostu bogatą wyobraźnię i poczucie humoru?

Robert Biedroń złożył kolejne obietnice wyborcze. Partia Wiosna w środę zapowiedziała, że za jej rządów już w 2020 roku nastąpi podwyższenie płacy minimalnej do przynajmniej 2,7 tys. złotych. Nie powiedział oczywiście skąd weźmie na to pieniądze (komu zabierze?) i nie wspomniał, że przy okazji wzrosną składki ZUS. No cóż, polscy politycy przyzwyczaili już nas do tego, że wydawanie pieniędzy podatników przychodzi im lekką ręką.

Urlopy i pensja minimalna

To jednak nie koniec. Jak podaje radiozet.pl, Biedroń zapewnia, że gdy przejmie władzę, obowiązywać będzie minimalna emerytura w wysokości 1600 złotych. Pensja początkującego nauczyciela na start ma wynosić 3,5 tys. złotych. Każdy otrzyma też prawo do minimum dwóch dni urlopu w miesiącu.

Odpoczynek powinien się stać także prawem człowieka. Osoby zatrudnione na umowach śmieciowych nie mogą być w tym zakresie gorzej traktowane - to ponad 1,5 mln ludzi. I dlatego wszyscy pracujący, niezależnie od umowy, będą mieli prawo do minimum dwóch dni urlopu w miesiącu i do urlopu rodzicielskiego, równego urlopu rodzicielskiego dla taty i dla mamy – zapowiedział Biedroń. (radiozet.pl)

Pensja minimalna 2700 złotych to zdaniem Biedronia dopiero początek. Obiecał, że Wiosna zaprezentuje 10-letni plan podnoszenia minimalnego wynagrodzenia w Polsce. Ciężko mu będzie przebić Grzegorza Schetynę, który obiecał, że w 2030 roku będziemy zarabiać jak Włosi, a w 2040 roku jak Niemcy. Kaczyński przebija to obiecując dopłaty do krów i świń. Po raz pierwszy, po raz drugi... kto da więcej?

Nigdy nie można oszczędzać na edukacji, służbie zdrowia i wymiarze sprawiedliwości. Dlatego koniec z dziadowskimi pensjami nauczycielek, pielęgniarek i pracowników sądu – powiedział Biedroń na środowej konwencji. (radiozet.pl)

Nowy sondaż przed wyborami

Biedroń jest pewien, że będzie premierem, ale może się przeliczyć. Najnowszy sondaż dla „Super Expressu” pokazuje, że PiS nadal miażdży konkurencję i zdobywa 39 procent głosów. Wiosna Biedronia uzyskała w badaniu jedynie 11 procent głosów.

Przeczytaj więcej
Komentarze