Biedroń popłynął i wywołał burzę. Nazywa polityków PiS dinozaurami

Redakcja
21.02.2019  12:33
Biedroń nazywa pis dinozaurami
Biedroń nazywa pis dinozaurami Fot: Pool/Galazka/SIPA/EAST NEWS/Facebook/Robert Biedroń

Lider Wiosny Robert Biedroń kpi z list wyborczych PiS do parlamentu europejskiego. Twierdzi, że PE to nie "dom spokojnej starości" i nie trzeba w nim "leśnych ludków".

Robert Biedroń to polityk, który od samego początku zapowiada zmiany w polityce i świeżość, a wraz z nią nowe twarze nowych polityków.

W środę wyjątkowo krytycznie odniósł się do ogłoszonych właśnie list wyborczych PiS do parlamentu europejskiego. I od razu wywołał burzę.

Co nie spodobało się liderowi Wiosny? Nazwiska polityków, których PiS planuje wysłać do Brukseli. Wśród kandydatów znaleźli się tacy tytani PiS jak Beata Szydło, Beata Kempa, Beata Mazurek, Jacek Saryusz-Wolski czy Witold Waszczykowski. Zdaniem Biedronka każda z tych osób to... polityczny dinozaur.

Myślałem, że dinozaury wyginęły! PE to nie dom spokojnej starości! Leśne dziadki na płatnych wczasach. Mówię nie! Skończmy z dziadostwem w polskiej polityce - napisał na Twitterze, czym oburzył swoich politycznych przeciwników, ale też wielu sobie dotąd przychylnych.

Komentujący wytykali Biedroniowi, że nie ma monopolu na wiek, a jako osoba należąca do jednej z grup najbardziej dyskryminowanych w Polsce, nie powinien dyskryminować innych.

Po licznych krytycznych komentarzach Biedroń postanowił wytłumaczyć, o co chodziło mu w kontrowersyjnym wpisie.

Bycie "leśnym dziadkiem", "dinozaurem" - nie ma nic wspólnego z płcią czy metryką. To stan umysłu i poziom kompetencji (a raczej ich braku). My do Parlamentu Europejskiego idziemy pracować, a nie w nagrodę za lojalność wobec jednej czy drugiej partii - napisał na Twitterze, a na potwierdzenie swoich słów dołączył film z kompromitującą wpadką Beaty Szydło.

Przeczytaj więcej
Komentarze