Biedroń straszy Kaczyńskiego i Dudę. Jeśli wygra, da im popalić?

Emilia Waszczuk
12.02.2019  14:01
Biedroń Kaczyński Duda Trybunał Stanu
Biedroń Kaczyński Duda Trybunał Stanu Fot: STANISLAW KOWALCZUK/East News

Robert Biedroń zapowiedział, że jeśli wygra wybory, zechce osądzić Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudę. Twierdzi, że za łamanie konstytucji powinni stanąć przed Trybunałem Stanu.

W poniedziałek lider partii Wiosna Robert Biedroń pojawił się w programie "Kropka nad i" Moniki Olejnik. Polityk przekonywał, że jego głównym celem politycznym jest pokój i zakończenie wojny polsko-polskiej, a tym samym, ukrócenie rządów PiS.

Dzisiaj interesuje mnie to, żeby zmienić polską rzeczywistość, żeby zakończyć wojnę polsko-polską, żeby skończyć z rządami PiS, które są wielkim nieszczęściem dla naszego kraju  - mówił.

Aby w państwie zapanowały ład i porządek, trzeba będzie rozliczyć polityków, którzy działają dziś na niekorzyść Polski - zapewniał Biedroń. Co miał na myśli? Na przykład łamanie prawa i konstytucji. Do tego zamierza powołać specjalną Komisję Sprawiedliwości i Pojednania, która zajmie się nieuczciwymi politykami.

Chcemy osądzić i postawić przed Trybunałem Stanu tych, którzy także z tylnego siedzenia kierują dziś państwem, a których Platforma Obywatelska i poprzednie rządy nie miały odwagi postawić - powiedział w programie Moniki Olejnik.

Z rozmowy polityka i dziennikarki wynika, że przed Trybunałem Stanu mieliby stanąć między innymi prezes PiS Jarosław Kaczyński i prezydent Andrzej Duda. Temu pierwszemu, zdaniem Biedronia, można by postawić nawet zarzuty karne.

Przeczytaj więcej
Komentarze