Seksafera w Sejmie? "Jurny Stefan" Niesiołowski, prostytutki i korupcja

Emilia Waszczuk
31.01.2019  13:27
Stefan Niesiołowski CBA seksafera
Stefan Niesiołowski CBA seksafera Fot: facebook/Stefan Niesiołowski

Funkcjonariusze CBA z Łodzi zatrzymali trzech biznesmenów, którzy mieli korumpować jednego z polskich polityków. Według ustaleń Radia ZET, chodzi o Stefana Niesiołowskiego. Teraz okazuje się, że polityk miał przyjmować "łapówki" w postaci usług seksualnych.

W czwartek rano agenci CBA zatrzymali trzech biznesmenów - Bogdana W., Wojciecha K. i Krzysztofa K. Mężczyźni mieli wręczać korzyści posłowi PSL-UED Stefanowi Niesiołowskiemu.

Rano polityk skomentował sprawę, dementując pogłoski, jakoby miał przyjmować łapówki.

Nie mam żadnych zarzutów, żadnych łapówek nie brałem, proszę pytać CBA - mówił w Sejmie.

ZOBACZ:  CBA znowu zatrzymuje! Znany polityk przyjmował łapówki?  

Niesiołowski to "Jurny Stefan"? Szokujące doniesienia

Polityk nie usłyszał jak na razie żadnych zarzutów, nie został też zatrzymany. Tymczasem dziennikarze "Wirtualnej Polski" donoszą, że biznesmeni zatrzymani przez CBA mieli opłacać Niesiołowskiemu usługi seksualne.

Niesiołowski miał załatwiać trzem przedsiębiorcom intratne kontrakty w instytucjach państwowych. W zamian miał otrzymywać m.in. korzyści majątkowe w postaci usług seksualnych opłacanych przez biznesmenów. Agenci CBA dysponują materiałami operacyjnymi, na których występuje poseł Stefan Niesiołowski - mówił wp.pl jeden ze śledczych. - Takich usług seksualnych, z których skorzystał Niesiołowski, miało być 29. Proceder odbywał się w mieszkaniu w Łodzi, należącym do biznesmenów. Do spotkań z kobietami dochodziło od stycznia 2013 roku do końca 2015 r.

Jak wyjaśnia wp.pl, śledczy dysponują nagraniami, na których zatrzymani biznesmeni mówią o Niesiołowskim jako "Jurnym Stefanie".

Mówią, że zarwał łóżko i że teraz powinien korzystać z kanapy - donosi dziennikarzom śledczy.

Co na to sam Stefan Niesiołowski? W porannej rozmowie z WP.pl przekonywał, że nie ma związku ze sprawą, a cała afera to próba przykrycia "Taśm Kaczyńskiego".

ZOBACZ TEŻ:

Przeczytaj więcej
Komentarze