Pierwsza hipokrytka PiS?

Figurska zdradzała męża, teraz promuje wierność

06.05.2019  10:30
Dominika Figurska pierwszą hipokrytką PiS?
Dominika Figurska pierwszą hipokrytką PiS? Fot: cebulion24/Facebook

Dominika Chorosińska (Figurska) startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego z ramienia PiS. Reklamuje się hasłem "Rodzina Sercem Europy", a internauci przypominają, że z wiernością jest raczej na bakier.

Dominika Chorosińska - szerszej publiczności znana jako Dominika Figurska, musi dziś mierzyć się z ogromną krytyką. Dawna gwiazdka "M jak Miłość", a dziś jedna z twarzy TVP i PiS, bierze się za politykę. Co więcej, twierdzi, że się nawróciła, głośno mówi o Bogu, nawołuje do wierności, a swoją polityczną działalność reklamuje hasłem "Rodzina Sercem Europy".

Telenowela w życiu Figurskiej

Start w wyborach do PE przyniósł pani Dominice falę hejtu. Dlaczego? Bo internet pamięta, a i Polacy sami w sobie pamięć mają raczej dobrą.

Figurska, która nagle zaczęła nawracać innowierców i zarzekać się, że rodzina, wierność i Bóg są najważniejsze, ma na koncie sporo grzeszków. I to takich, które ze wspomnianą już wiernością nie mają za wiele wspólnego, chyba że uznać, że mimo wszystko zawsze wiernie wracała do męża.

O co chodzi? O to, że życie pani Dominiki jest jak argentyńska telenowela!

Kobieta 17 lat temu została żoną Michała Chorosińskiego. Razem wychowują piątkę dzieci, jednak - wbrew pozorom - nie jest to typowa katolicka rodzina.

Okazuje się bowiem, że nie wszystkie dzieci są wynikiem miłości pary - choć jeszcze jakiś czas temu Figurska zarzekała się, że od początku planowali z mężem powicie tak licznej gromadki. Zanim aktorka nawróciła się na Boga i została pierwszą nawołującą do wiary gwiazdką-katoliczką, zaliczyła poważny skok w bok.

Figurska zdradzała męża z 10 lat starszym mężczyzną - reżyserem i kompozytorem. To właśnie z nim gwiazda zaszła w jedną z ciąż. Okazało się jednak, że przyszłości z kochankiem nie planuje i zamierza wrócić do zdradzonego męża, który - notabene - też nie był aniołkiem i sypiał z inną. Aktorka tłumaczyła później, że trudno przez tyle lat dochować wierności i nie uprawiać seksu na boku.

Siostra Faustyna nawróciła Figurską

Ostatecznie kryzys w związku Chorosińskich zażegnać miała... jedna ze świętych.

Skleiliśmy małżeństwo, choć z ludzkiego punktu widzenia było to niemożliwe. Najpierw zaczęła mnie rozsadzać tęsknota za sakramentami. Pewnego dnia na targach książki przypadkowo natknęłam się na Dzienniczek s. Faustyny. Przeglądając go, znalazłam zdanie, że mogą przyjść do mnie najwięksi grzesznicy. Poczułam, że zalewa mnie strumień boskiej miłości. Dziś uważam, że to m.in. s. Faustyna uratowała moje małżeństwo - mówiła w jednym z wywiadów Figurska.

Kobieta zarzeka się teraz, że rodzina to świętość i z hasłem o tej świętości chce wkroczyć do PE. Fani jej jednak nie wierzą i wytykają hipokryzję.

Figurska odpowiada na krytykę

Aktorka, mimo fali negatywnych komentarzy, nie zamierza ani przepraszać, ani wycofywać się ze startu wyborach. Na Facebooku opublikowała za to krótki film, w którym odpowiada hejterom i zapewnia, że małżeńskie zdrady umocniły jej związek, który choć kiedyś nie był zbyt idealny - teraz jest, bo opiera się na wierze i miłości.

Nowością jest dla mnie fala hejtu anonimowego w internecie dotycząca mojego życia prywatnego. Tym wszystkim hejterom, którzy jeszcze nie wiadomo co napiszą, odpowiem krótko. Kryzys w moim małżeństwie należy do historii, on nas bardzo wzmocnił. Jesteśmy szczęśliwą, kochającą się rodziną, która opiera się na fundamentach takich, jak miłość i wiara. To jest nasz świat - powiedziała.

Przeczytaj więcej
Komentarze