fghksuw843n

Chochlik czy wirus filipiński? Tusk odpłynął: 47e12q8kgh2b [ZDJĘCIA]

31.07.2019  14:45
Chochlik czy wirus filipiński? Tusk odpłynął: 47e12q8kgh2b  [ZDJĘCIA]
Chochlik czy wirus filipiński? Tusk odpłynął: 47e12q8kgh2b [ZDJĘCIA] Fot: Instagram/Donald Tusk

Donald Tusk albo się zapomniał, albo ma jakiś problem. Na jego Twitterze pojawiły się bardzo dziwne wpisy. Szybciutko z niego zniknęły, ale wiecie... tu nic nie ginie.

Co się stało panu Donaldowi? Nasz były premier, a dziś przewodniczący Rady Europejskiej, ma jakiś problem. Jaki? Jeszcze nie wiadomo. Ale rozchodzi się o jego Twittera.

Na oficjalnym koncie polityka pojawiła się seria przedziwnych wpisów. Nie była to ani mowa typowa dla choroby filipińskiej, ani (raczej) alkoholowi "hakerzy" w stylu tych, którzy atakowali Pawła Kukiza. Tu zadziało się coś dziwaczniejszego.

Donald Tusk

fghk@suQw843n

Widzieliście kiedyś wiadomości pisane przez niemowlaki? No właśnie. Ciąg niezrozumiałych znaków, liczb i liter, okraszony - dla upiększenia - gifami. To wydarzyło się dziś na Twitterze. Ale skąd takie niespodzianki?

Wpisy pojawiły się i zniknęły. Są oczywiście screeny, które powoli zaczynają krążyć po tak zwanych "internetach". Zdobyli je już także polityczni przeciwnicy pana premiera, którzy z całości zrobili taką oto, uroczą sklejkę:

Tusk się tłumaczy: hakerzy

Co się wydarzyło? Na wyjaśnienia trzeba było chwilę poczekać. Być może to chochlik, haker lub po prostu niesforna kieszeń - któż bowiem nie doświadczył podobnych "problemów" z odblokowanym telefonem"? A może faktycznie, polityk jako kolejny już, zapadł na jakąś dziwaczną chorobę... - dociekali wszyscy. Teraz już jednak sprawa stała się jasna. I zrobiło się bardzo, bardzo słodko.

W ostatniej chwili udaremniłem kolejny brutalny atak hakerów - napisał na Twitterze i dorzucił zdjęcie.

tusk1
tusk2
tusk3
Przeczytaj więcej
Komentarze