ŚNIADANIE Z PREZESEM

Kaczyński odfrunął w TVP: Jestem wielką sową, puchaczem! [WIDEO]

13.05.2019  12:29
Jarosław Kaczyński w Pytaniu na śniadanie
Jarosław Kaczyński w Pytaniu na śniadanie Fot: TVP/Printscreen

Jarosław Kaczyński przybył do studia "Pytania na śniadanie" TVP i opowiedział o kotach, byciu sową i jedzeniu schabowych. Padniecie z zażenowania.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński to najważniejsza osoba w Państwie (choć nieformalnie), a prywatnie może pochwalić się wielką miłością. Czyją? Dwóch kotów - Fiony i Czarusia, które uwielbiają spać na jego tapczanie.

Szeregowy poseł pojawił się w studiu TVP i wystąpił w programie "Pytanie na śniadanie". Jak przystało na format, rozmowa była wybitnie ambitna, czyli o niczym. Miało być miło, sielsko i jak najbliżej widza. Czy to kontynuacja niedzielnego grillowania i łapania ryb bez wędki?

Kaczyński: jestem wielkim puchaczem!

Jarosław Kaczyński przyznał w "PNŚ", że jest wyjątkowo zapracowanym człowiekiem. Niestety, praca w takim wymiarze mu raczej nie służy, bo biedak nie lubi wstawać zbyt wcześnie. 

Jestem taką sową, i to taką wielką sową, puchaczem. Nie lubię rano wstawać. Dużo pracuję, idę spać często około trzeciej w nocy – żalił się w TVP.

Przyznał też, że nie ma już tyle siły co wcześniej.

Lata lecą, i już dzisiaj jednak wydajność nie ta - mówił. - Dzisiaj pracuję na półtora etatu, a kiedyś były nawet dwa.

Jak poradzić sobie z nawałem pracy? Prezes ma na to sposób. "Są stosunki towarzyskie" - wyznał Monice Zamachowskiej.

Ja bardzo lubię czytać, to jest dla mnie coś bardzo relaksującego - zaczął. - Poza tym są jakieś stosunki towarzyskie,  ja nie mówię o tych, bo mam wielu przyjaciół w polityce, ludzi, z którymi bardzo lubię rozmawiać. Ale mam także i przyjaciół, którzy polityką się nie zajmują.

Kaczyński o schabowym i kiełbasie

Co jeszcze? Spytano go o kulinaria! Po raz kolejny Kaczyński przyznał, że lubi proste jedzenie, a wykwintna kuchnia go nie zachwyca.

Rano piję herbatę, kawy nie lubię - zaczął.

Zdradził, że uwielbia grilla.

Lubię, no lubię sobie pogrillować, może najbardziej lobię zjeść - przyznał.

A później przeszedł do wymieniania ulubionych, typowych dla prawdziwego Polaka przysmaków.

Jestem takim Polakiem z krwi i kości. Bardzo lubię bigos, bardzo lubię placki kartoflane, bardzo lubię pierogi ruskie - mówi. - Lubię schabowego i to nawet z kapustą, lubię wszystkie rzeczy z grilla, głównie kiełbasę - przyznał.

Kaczyński w PNŚ: mam dobrą kocicę i złego kota

W rozmowie z prezesem, który słynie z miłości do zwierząt, nie obyło się bez mówienia o kotach.

Koty są bardzo sympatycznymi zwierzętami. Ja mam dobrą kocicę i złego kota. Ale ten zły kot jest też takim kotem-mruczusiem. Jest między nimi pewna konkurencja. Chodzi nawet nie o jedzenie, tylko o to, kto gdzie śpi. Są takie wybrane miejsca na moim tapczanie - powiedział.

Przeczytaj więcej
Komentarze