rzecznik rządu szokuje

Skandaliczne słowa Kopcińskiej. Jej rada nauczycielom się nie spodoba

21.03.2019  16:27
Joanna Kopcimńska ma rade dla nauczycieli
Joanna Kopcimńska ma rade dla nauczycieli Fot: Twitter/Joanna Kopcińska

Rzecznik rządu Joanna Kopcińska proponuje nauczycielom zwolnienie z PIT zamiast podwyżek. Atakuje też opozycję - jej zdaniem to wina PO, że belfrowie zarabiają tak mało. 

Krzysztof Szczerski stwierdził ostatnio, że nauczycieli nie obowiązuje celibat i mogą korzystać z 500 plus. Marek Suski wykonał obliczenia i wyliczył, że nauczyciele zarabiają niemal tak dobrze, jak posłowie. Radny z Olsztyna, członek PiS Dariusz Rudnik orzekł z kolei, że jeśli komuś pieniędzy jest za mało, nic nie stoi na przeszkodzie, by zmienił zawód i zarabiał więcej. Teraz do śmietanki towarzyskiej dającej dobre rady polskim belfrom dołączyła rzeczniczka rządu, Joanna Kopcińska.

Rzecznik odwiedziła Polskie Radio i wystąpiła w programie "Sygnały Dnia". Tam zapewniała, że zdaje sobie sprawę, że problem zbyt niskich pensji nauczycieli istnieje i właśnie dlatego "rząd Prawa i Sprawiedliwości, rząd Mateusza Morawieckiego podjął działania naprawcze".

Kopcińska w Polskim Radiu oskarża opozycję

Niestety, jej zdaniem wszystkim problemom winna jest opozycja, a właściwie poprzedni rząd, który nauczycielom dawał za mało.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że chciałby, żeby już dzisiaj te wynagrodzenia były zdecydowanie wyższe, sięgające 6000 złotych, do tego dążymy. Ale nie da się tego zrobić od razu, bo gdyby w 2013, 2014, 2015 roku pan Broniarz był skuteczny, to dzisiaj rozmawialibyśmy o podwyżkach z innego pułapu i byłoby zdecydowanie łatwiej - mówiła.

To oczywiście dalej nie wszystko. Pani Kopcińska stwierdziła w końcu, że jest coś, z czego nauczyciele mogą bez problemu korzystać by poprawić swoją sytuację - zwolnienie z PIT. To, zdaniem pani rzecznik, dałoby im kilkadziesiąt do kilkuset złotych więcej do wypłaty.

Czy pani Kopcińska zapomniała, że program obejmuje jedynie osoby do 26 roku życia? Zapewnia, że nie. W Polskim Radiu twierdziła, że starsi nauczyciele mogą "podnieść sobie pensje" przez podwyższenie kosztów uzyskania przychodu.

Ci, którzy przekraczają ten wiek, mogą skorzystać z tak zwanych większych kosztów przychodów, czyli więcej na rękę bez zmiany wynagrodzenia brutto. I zamierzamy obniżyć podatek z 18 do 17%. To wszystko również skutkuje wzrostem wynagrodzeń - powiedziała na antenie.

Przeczytaj więcej
Komentarze