Premier Marcinkiewicz w opałach. Exżona Isabel straszy go prokuraturą

Redakcja
22.02.2019  12:29
kazimierz Marcinkiewicz alimenty Isabel
kazimierz Marcinkiewicz alimenty Isabel Fot: TRICOLORS/East News/MARCIN SMULCZYNSKI/East News

Kazimierz Marcinkiewicz ma poważne kłopoty. Jest winny swojej byłej żonie Isabel ponad 100 tysięcy złotych z niepłaconych alimentów. Sprawa trafiła do prokuratury.

Romans Kazimierza Marcinkiewicza i Isabel (Izabeli Olchowicz) był wielkim politycznym skandalem. To dla niej w 2009 roku premier porzucił żonę i czwórkę dzieci, i z nią chwilę później wstąpił w kolejny związek małżeński.

Szczęśliwe z początku małżeństwo premiera i jego młodziutkiej wybranki rozpadło się z wielkim hukiem w 2018 roku, a pokrzywdzona (również w oczach wymiaru sprawiedliwości) Isabel wystąpiła do sądu o alimenty.

Od tego czasu Kazimierz Marcinkiewicz do 25 dnia każdego miesiąca powinien wpłacać na jej konto 4 tysiące złotych. Ale tego nie robi. Już teraz ma być dłużny byłej żonie naprawdę pokaźną sumę.

Aktualnie jest mi winien w sumie 112 tys. zł. Dziwię się, że człowiek, który lansuje się na eksperta nie tylko politycznej moralności, jest ponad prawem - skomentowała Isabel.

Marcinkiewicz nie płaci alimentów. Isabel idzie do Ziobry

Kobieta postanowiła działać i sprawę zgłosiła do prokuratury, a dokładniej do samego jej szefa, Zbigniewa Ziobro. Jak podaje "Super Express", exżona premiera wystosowała do prokuratora generalnego oficjalne pismo. Na łamach tabloidu zaznaczyła zaś, że "nie może być ludzi ponad prawem" i wierzy w sprawiedliwość.

Co grozi byłemu premierowi?

Informacje uzyskane od zawiadamiającego, dotyczące uporczywego uchylania się od płacenia alimentów, są weryfikowane w postępowaniu przygotowawczym. Jeśli dowody wskazują na popełnienie przestępstwa, wydawane jest postanowienie o przedstawienie zarzutów. Podejrzany wzywany jest w celu ogłoszenia zarzutów i przesłuchania. Składa on wyjaśnienia i jeśli w ciągu 30 dni od daty przesłuchania uiści w całości zaległe alimenty, to nie podlega karze - skomentowała sprawę rzecznik prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

A jeśli pan Marcinkiewicz długu nie spłaci?

Jeśli tego nie zrobi to prowadzimy postępowanie w kierunku skierowania aktu oskarżenia. Za przestępstwo nie alimentacji grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku - mówi Bialik.

Przeczytaj więcej
Komentarze