Woli molestowanie od edukacji

Mikke o pedofilach: Jak poklepie po pupie, to nic się nie stanie

14.05.2019  11:04
Korwin-Mikke o pedofilii: nie ma nic złego w klepaniu po pupie
Korwin-Mikke o pedofilii: nie ma nic złego w klepaniu po pupie Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Janusz Korwin-Mikke ma w końcu szansę doigrać się za swoje często budzące odrazę komentarze. Portal oko.press złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, ale polityk brnie w mówienie o tym, że molestowanie to nic złego.

Janusz Korwin-Mikke często szokuje swoimi wypowiedziami. Nie szczędzi słów kobietom (uważa je za głupsze - bo tak), twierdzi, że w molestowaniu nie ma nic złego, a psy szkoli rzucając im pod nogi petardy. Ostatnio połączył siły między innymi z antyszczepionkowcami, narodowcami i działaczami "pro life", zakładając partię-mieszankę działaczy, których nikt inny nie chciał.

Od dawna żadna telewizja nie kwapiła się, by Mikkego zapraszać na wizję. To jednak zmieniło się po interwencji dziennikarzy oko.press, którzy zebrali wypowiedzi polityka o pedofilii i złożyli w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Korwina zaproszono tymczasem do Polsatu, by dać mu możliwość wytłumaczenia się z tego, co mówił.

Korwin woli pedofilię od edukacji

Polityk tłumaczyć się jednak nie zamierzał. Potwierdził, że w molestowaniu nie widzi niczego złego. Ba, stwierdził, że to nawet lepsze niż edukacja seksualna. Sam chyba jednak żadnej nie przeszedł i wiedzę czerpie z internetu, bo z jakiegoś powodu myśli, że kobietom wyedukowanym brak erotyzmu.

Zdecydowanie podtrzymuję te słowa, jeżeli poklepie po pupie to nic się strasznego nie stanie, natomiast lekcje wychowania seksualnego są straszne, bo zabijają erotyzm - powiedział Korwin w Polsacie. 

Chodziło o jego wcześniejsze wypowiedzi na ten temat, między innymi "wolałbym, żeby moja córka trafiła w ręce pedofila, który po pupie pogłaszcze, niż poszła na lekcję edukacji seksualnej, bo to zabija erotyzm" i "jeśli pedofil poklepie po pupie to nic się nie dzieje". A kwiatków takich było dużo więcej.

Dziennikarz Polsatu, prowadzący "Wydarzenia i Opinie" Bogdan Rymanowski dopytał więc, czy Korwin aby na pewno nie widzi w pedofilii nic złego. Polityk uznał, że o przestępstwie mówić można dopiero wtedy, gdy dojdzie do gwałtu.

To wtedy dajemy w mordę takiemu pedofilowi, ja mówię tylko o poklepaniu po pupie. Natomiast lekcje wychowania seksualnego są czymś strasznym, bo dziewczyny przestają umieć kochać, one zaczynają odbywać stosunki seksualne. Zabija się w kobietach erotyzm  - brnął Korwin.

Polityk okazuje się mieć tak samo szeroką wiedzę w sferze seksualności i edukacji seksualnej jak Magdalena Ogórek. Pani już nie polityk SLD, teraz przyjaciółka PiS i twarz TVP oznajmiła na wizji, że trauma po spotkaniu z pedofilem jest porównywalna do rzekomej traumy, jaką dzieci mają po lekcjach edukacji seksualnej.

Przeczytaj więcej
Komentarze