Korwin-Mikke znowu szokuje. Chce testować prostytutki Niesiołowskiego

Emilia Waszczuk
01.02.2019  14:30
Korwin-Mikke seksafera Niesiołowski
Korwin-Mikke seksafera Niesiołowski Fot: Frederic Abdoul/East News

Janusz Korwin-Mikke postanowił w swoim stylu skomentować seksaferę z udziałem Stefana Niesiołowskiego. Polityk twierdzi, że trzeba powołać specjalną komisję do sprawdzenia umiejętności prostytutek.

Stefan Niesiołowski został wplątany w aferę korupcyjną, a prokuratura już szykuje dla niego w tej sprawie zarzuty. W czwartek funkcjonariusze CBA zatrzymali trzech biznesmenów, którzy w zamian za intratne kontrakty, mieli organizować mu schadzki z prostytutkami.

CBA dysponuje podobno nagraniami, na których mowa jest o "jurnym Stefanie" i jego erotycznych ekscesach. Sam Niesiołowski twierdzi, że żadnych łapówek nie przyjmował, postanowił jednak zrzec się immunitetu i pozwolić prokuraturze działać.

ZOBACZ:  "Jurny Stefan" Niesiołowski pójdzie siedzieć? Wiedzieli o nim od lat. "To manipulacja"

Korwin-Mikke o seksaferze Niesiołowskiego. "Trzeba sprawdzić prostytutki"

Do całej sytuacji postanowił odnieść się znany z kontrowersyjnych komentarzy i poglądów Janusz Korwin-Mikke. Polityk tylko w ciągu ostatnich tygodni zasłynął z mówienia (w kontekście śmierci Pawła Adamowicza) o karze śmierci i tresowania psa petardami.

Teraz postanowił wypowiedzieć się także o Stefanie Niesiołowskim i prostytutkach, z których usług miał korzystać. Stwierdził, że do zbadania afery potrzebna jest specjalna komisja.

W tej sprawie trzeba koniecznie powołać sejmową komisję śledczą. Sejmowa komisja musi osobiście sprawdzić te 29 prostytutek, czy ich usługi są warte i ile, wycenić to odpowiednio. Jak to wszystko zsumujemy, to będziemy wiedzieli, ile wynosiła łapówka, którą poseł Niesiołowski otrzymał od tych biznesmenów - powiedział.

ZOBACZ TEŻ:

Przeczytaj więcej
Komentarze