śmiać się, czy płakać?

To jest miś... prezydent na miarę czasów. Duda przebił sam siebie [WIDEO]

Emilia Waszczuk
06.09.2019  12:13
To jest miś... prezydent na miarę czasów. Duda przebił sam siebie [WIDEO]
To jest miś... prezydent na miarę czasów. Duda przebił sam siebie [WIDEO] Fot: YouTube/Printscreen

Andrzej Duda znów był Andrzejem Dudą. Co to znaczy? Mniej więcej tyle, że nie ma być z czego dumnym. Po jego wystąpieniu w Koszalinie wiemy jedno - jego "ciągle się uczę" i tańce hulańce, nie były niczym dziwnym. To był DOPIERO POCZĄTEK.

Andrzej Duda jest najbardziej "memicznym" prezydentem w historii Polski - żaden inny polityk nie stroi tylu min, całkiem bezwiednie, by stać się tłem naprawdę znakomitych memów. Andrzej Duda to prezydent orkiestra - śpiewa, tańczy, nie kryje się ze swoją chęcią zabawy. Andrzej Duda to też w końcu prezydent, który nie ustaje w doskonaleniu siebie - "ciągle się uczę, cały czas się uczę" - przekonywał swego czasu, czym zdobył nie wyborców, nie media, a "internety", czyli część sieci odpowiedzialną za "śmieszki".

Duda Andrzej

Teraz pan Andrzej pokazał, że jego żarty naprawdę są śmieszne. Tak bardzo, że śmiać się z nich może cała jedna osoba w państwie - on sam. No ale, jest tego państwa głową, więc mu można.

Duda i jego PRZEŚMIESZNA anegdotka

Pan Duda dosłownie zanosił się śmiechem. Takie miny głowie państwa, w czasie publicznych wystąpień, raczej nie przystojną. Ale jak to powiedział prezydent, "jest już po części oficjalnej, to coś wam opowiem".

Andrzej Duda

Prezydent Andrzej pojechał do Koszalina do Centralnego Ośrodka Szkolenia Straży Granicznej, gdzie wybudowana zostanie wielka, warta ponad 17 milionów złotych strzelnica. Na sam koniec uroczystości podzielił się arcy śmieszną historyjką ze swego jakże zabawnego życia - o tym, skąd na inwestycję znalazły się pieniądze.

Andrzej Duda

UWAGA, USIĄDŹCIE, PO POPADACIE Z NIEŚMIECHU

Nie wytrzymam, muszę coś państwu opowiedzieć. Skoro uroczystość się już zakończyła, to tak już bardziej na wesoło

- zaczął nasz uroczy w swej śmieszności prezydent.

Później było tylko lepiej...

W 2016 roku tuż przed Świętem Policji przyszedł do mnie ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak i mówi do mnie tak: słuchaj Andrzej, mam do ciebie taką sprawę. Wiesz, że trzeba zmodernizować policję i inne służby, bo sam wiesz, jak jest. (...) Pieniądze muszą się znaleźć, a ja mam problem, bo w rządzie mi mówią, że nie ma i nie chcą mi dać. Ale wiesz, wymyśliłem taki program modernizacji. Opracowaliśmy go już, przygotowaliśmy. No tylko nie mogę tego zrealizować. Jakbyś tak na tym Święcie Policji powiedział, że będzie taki program modernizacji, bo jak powiesz to już będzie musiał być. No i ja rzeczywiście powiedziałem. No i jest

- i tak, to jest ta cała mega śmieszna anegdotka.

A jako że słowo pisane nie oddaje tu sprawy, dołączamy wideo. Jest podobnie nieśmieszne.

Przeczytaj więcej
Komentarze