znalazł sobie wytłumaczenie

Kuchciński (nie)przeprasza za wycieczki. One mu się należały

05.08.2019  16:23
Kuchciński (nie)przeprasza za wycieczki. One mu się należały
Kuchciński (nie)przeprasza za wycieczki. One mu się należały Fot: Jakub Kaminski/East News

Marek Kuchciński wozi się rządowym samolotem, a na wycieczki nim zabiera ze sobą rodzinę. Twierdzi, że nie zrobił nic złego i teraz enigmatycznie przeprasza za nadużycia. Choć przeprosinami trochę trudno nazwać to, co powiedział w poniedziałkowym oświadczeniu.

Marek Kuchciński przynajmniej sześć razy zabrał na pokład rządowego samolotu rodzinę - ujawniło Radio ZET. Po tej informacji ruszyła lawina i okazało się, że marszałek podobnych podróży odbył aż 23. Dużo? To pomyślcie, że w przypadku każdej podobnej wizyty, w czasie gdy pan Marek leciał sobie wygodnie do Rzeszowa, ulicami Polski z Warszawy mknęła limuzyna SOP. Po to, by na lotnisku mógł wsiąść do niej pan wygodnicki polityk.

A tak na marginesie... Jeszcze niedawno CIS zapewniało, że podobnych lotów nie było wcale...

Kuchciński Travel - zapłaci za żonę

Jeden lot w jedną stronę to kilkadziesiąt tysięcy złotych z podatków Polaków. Marszałek postawiony pod ścianą przez Jarosława Kaczyńskiego, wpłacił na cele charytatywne 15 tysięcy złotych. Sprawa okazuje się jednak grubsza i pana Marka czekają kolejne wydatki.

Na jaw wyszło bowiem, że w jednym z lotów Kuchciński nie uczestniczył. Na pokładzie była za to jego żona. Sama.

Marszałek winny się w żaden sposób nie czuje, nie rozumie też, skąd faktem tym jakiekolwiek oburzenie. Twierdzi, że w zasadzie nic się nie stało, ale skoro ludziom się to nie podoba, zapłaci.

Bezpośrednio po jednym moim locie z Warszawy do Rzeszowa, w drodze powrotnej do Warszawy za zgodą dowódcy załogi oraz jego przełożonego podróżowała moja żona - powiedział w poniedziałek.

Po tym, jak opuściłem pokład samolotu w Rzeszowie, samolot zgodnie z prawem musiał wrócić do Warszawy. Lot ten nie posiadał także statusu HEAD - wyjaśnił.

Kuchciński Travel

Co to znaczy? Zdaniem polityka, skoro luksusowa maszyna i tak leciała, to żona mogła sobie z niej skorzystać. Bo czemu nie?

Chcąc jednak rozwiać jakiekolwiek wątpliwości z tym związane, postanowiłem wpłacić kwotę pokrywającą pełen koszt lotu, a wyliczoną przez Ministerstwo Obrony Narodowej, to jest 28 tysięcy złotych, na fundusz modernizacji sił zbrojnych  - poinformował, gdy okazało się, że coś tu jest jednak nie tak...

Kuchciński (nie)przeprasza

We wtorek marszałek wydał oficjalne oświadczenie w sprawie swoich i rodziny lotów. Winny się nie czuje. Ciągle brnie w zapewnienia, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Ale rozumie, że kogoś akcja mogła oburzyć.

Przyjąłem model pracy marszałka, który działa nie tylko na forum izby poselskiej, ale też aktywnie pracuje w kraju i za granicą. Stąd wynika duża liczba spotkań i wyjazdów, w których brałem udziałem. Takich spotkań odbyło się od początku kadencji ponad 900. Uczestnictwo w nich wymagało specjalnego transportu lotniczego - powiedział w Sejmie.

Korzystanie z tych środków transportu wynikało z bardzo napiętego kalendarza spotkań i wydarzeń, w których uczestniczyłem, co spowodowało konieczność dynamicznego i sprawnego przemieszczania się pomiędzy odległymi punktami w kraju i zagranicą.

Przeprosiny? Tak enigmatyczne, że przeprosinami trudno je nazwać. Dymisja? A niby dlaczego, przecież nic się nie stało...

W ciągu całej kadencji były 23 loty, w czasie których prócz mnie na pokładzie samolotu byli moi najbliżsi - powiedział Kuchciński. - Rozumiem, że może to budzić kontrowersje.

Kuchciński Travel

Po tych słowach zaznaczył, że rodzina latała, bo to nie wpływało na koszty. Chcecie polecieć jak oni? TU podajemy numer do gabinetu marszałka. Możecie się zgłosić i lecieć razem z nim, w końcu to nic nie kosztuje...

Tymczasem pan Marek w sejmie "przeprasza", ale tylko tych urażonych. I od razu się tłumaczy. Bo przecież loty mu się należały.

Pragnę wszystkich, którzy poczuli się urażeni, przeprosić. Jednocześnie chciałbym zdecydowanie stwierdzić, że działałem zgodnie z prawem - powiedział. - Towarzyszenie mi przez członków rodziny nie podwyższało w żadnym przypadku kosztów lotów. Poza jedną opisaną sytuacją nie było nigdy przypadku lotu mojej rodziny samolotem wojskowym bez mojej obecności - dodał.

Kuchciński Travel
Kuchciński Travel
Kuchciński Travel
Przeczytaj więcej
Komentarze