Machlojki polityków

Kuchcińskiemu się upiecze? Dokumentacja jego lotów zaginęła

05.08.2019  12:21
Kuchcińskiemu się upiecze? Dokumentacja jego lotów zaginęła
Kuchcińskiemu się upiecze? Dokumentacja jego lotów zaginęła Fot: Piotr Molecki/East News

Wydawać by się mogło, że Kuchciński odpowie za swoje prywatne podróże rządowym samolotem w pełni. Niestety, dokumentacja jego lotów... zaginęła! 

Wiele osób mocno oburzyło się, kiedy na jaw wyszło, że marszałek Kuchciński wybierał się ze swoją rodziną w prywatne podróże rządowym samolotem.  Jednym ze szczególnie zirytowanych był Jarosław Kaczyński, który postanowił polityka ukarać mimo tego, że Marek Kuchciński od lat jest mu wierny zawodowo.

Gdzie jest dokumentacja lotów Kuchcińskiego?

Okazuje się jednak, że dokumentacja, która potwierdza liczne wycieczki Kuchcińskiego (ponad sto lotów!) obejmuje tylko ostatnie 16 miesięcy. Innych dokumentów nie znajdziecie, choćbyście szukali pod ziemią, dlaczego? Otóż dlatego, że zostały zniszczony i ślad po nich zaginął.

Kto latał z drugą osobą w państwie na trasie Warszawa–Rzeszów i z powrotem, czy Służba Ochrony Państwa po locie z osobą postronną sprawdzała maszyny pod kątem kontrwywiadowczym i pirotechnicznym, dlaczego dokumenty lotów marszałka za lata 2016– 2017 zostały już zniszczone? - to tylko kilka pytań, jakie nasuwają się po lekturze 400 stron dokumentów, które zdobyli posłowie PO w ramach interwencji poselskiej w Bazie Lotnictwa Transportowego, które realizowało loty na zlecenie Kancelarii Sejmu - możemy przeczytać w Rzeczpospolitej. 

Nie wiadomo, kto i dlaczego zniszczył dokumentację z czasów wcześniejszych. Możemy tylko przypuszczać, że lotów było znacznie więcej niż moglibyśmy w ogóle zakładać. 

Marszałek Sejmu jako druga osoba w państwie ma prawo do podróżowania lotami służbowymi, wykonuje swoje obowiązki w kraju i zagranicą, są to liczne obowiązki, kalendarz jest bardzo napięty i wobec tych faktów wykorzystuje tego typu podróże – argumentuje wciąż mimo afery, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

Ciekawe, ile Kuchciński musiałby oddać, gdyby dokumentacja z lat wcześniejszych była dostępna. Argumenty argumentami, ale pieniędzy podatników szkoda. 

Przeczytaj więcej
Komentarze