Miał uprawiać seks z nieletnią

Kuchciński jest pedofilem? Polityk zapowiada ostry odwet

Emilia Waszczuk
01.04.2019  14:35
Marszałek Marek Kuchciński uprawiał seks z dzieckiem?
Marszałek Marek Kuchciński uprawiał seks z dzieckiem? Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Marszałek Marek Kuchciński miał uprawiać seks z nieletnią, ukraińską prostytutką Rusłaną. PiS milczy, polityk zapowiada działania prawne, opozycja żąda wyjaśnień.

Zarzuty, jakie pojawiają się wobec Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego są naprawdę poważne. W pierwszej połowie marca dziennikarze Radia Zet ujawnili, że jeden z prominentnych polityków PiS, pochodzący z Podkarpacia, miał uprawiać seks z nieletnią Ukrainką, a mimo dowodów w postaci nagrań CBA tuszowało sprawę.

Kilka tygodni później temat podjął tygodnik "NIE", który ujawnił, że chodzi o Marka Kuchcińskiego. Co gorsza, prostytutka, z którą miałby uprawiać seks, miała być niespełna piętnastoletnia (w świetle prawa jest więc jeszcze dzieckiem), a współżycie w tym wieku jest w Polsce zakazane i oznacza... pedofilię.

Marszałek Kuchciński pedofilem? PiS milczy

Od początku weekendu w mediach aż wrze, jednak ani PiS, ani sam marszałek sprawy komentować długo nie zamierzali.

W sobotę PiS ogłosiło "Piątkę Kaczyńskiego plus", w której zapowiedziało, że rozszerzeniem ich wyborczego programu będzie wolność. Marszałek Kuchciński za to chwalił się na Twitterze wizytą na Podkarpaciu. W sprawie głośnych i zdecydowanie obciążających doniesień na jego temat ciągle nie zabierał głosu. Milczy nawet Beata Mazurek, która zwykle w takich sytuacjach przedstawia obywatelom oficjalne stanowisko partii.

Dopiero w poniedziałek po południu do mediów trafiła pierwsza informacja z obozu rządzącego na ten temat. Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka poinformował, że Marszałek Kuchciński podejmie kroki prawne i będzie bronił swojego dobrego imienia w obliczu "obrzydliwych insynuacji" - podaje Dziennik.pl.

Oszczerstwa i pomówienia - kolportowane w szczególności w mediach społecznościowych - to rzecz w najwyższym stopniu skandaliczna, wobec której nie można pozostać obojętnym oraz bezbronnym - powiedział Grzegrzółka. - Wobec bezprecedensowych, kłamliwych i obrzydliwych insynuacji, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, marszałek Sejmu będzie stanowczo bronił swojego dobrego imienia, powagi reprezentowanego urzędu oraz swoich bliskich.

PO-KO żąda wyjaśnień

W poniedziałek do sprawy odnieśli się posłowie PO-KO Paweł Olszewski i Marcin Kierwiński. Politycy wystąpili przed dziennikarzami w Sejmie. Oznajmili, że sprawa jest naprawdę poważna i będą żądali od PiS i CBA wyjaśnień. 

Przez trzy tygodnie w tej sprawie wydaje się, że CBA nie zrobiło kompletnie nic. Dlatego będziemy wnioskowali do pana marszałka Kuchcińskiego, aby na tym posiedzeniu Sejmu pan marszałek Kuchciński zaprosił szefa CBA Ernesta Bejdę - ale przede wszystkim ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego - aby przed polskim Sejmem złożyli informacje na temat działań jakie podejmowało CBA w sprawie "afery podkarpackiej". W sprawie tego, w jaki sposób CBA zajmowało się tą sprawą, w jaki sposób weryfikowane były doniesienia, które przyniósł do CBA agent z tego biura - mówił Kierwiński. - Oczekujemy też, że wreszcie w tej sprawie zabierze głos sam marszałek Kuchciński. Powaga Sejmu RP tego wymaga - dodał.

Paweł Olszewski dodał, że nie wyobraża sobie, by można było przemilczeć tak poważne zarzuty. PiS oskarżył o chowanie głowy w piasek i próbę zbycia tematu milczeniem.

Tu bezwzględnie musi być wiedza, musi być informacja. Jeśli tego typu informacje są nieprawdziwe, to każdy polityk dbający o siebie pierwsze co robi, to wychodzi dementuje i idzie na drogę prawną. Tu mamy do czynienia z próbą uniknięcia tego tematu i z próbą całkowitego braku chęci do tego, aby odpowiedzieć na zadawane przez nas pytania - powiedział.

Przeczytaj więcej
Komentarze