Minister chce masakry dzików w Polsce. Nawet myśliwi są w szoku

Wojciech Kozicki
07.01.2019  12:41
Masowe polowania na dziki w Polsce - czy populacja dzika w Polsce zostanie całkowicie zlikwidowana. Wszystko w ramach walki z ASF (afrykański pomór świń)
Masowe polowania na dziki w Polsce - czy populacja dzika w Polsce zostanie całkowicie zlikwidowana. Wszystko w ramach walki z ASF (afrykański pomór świń) Fot: Andrzej Hulimka/REPORTER/East News

Minister środowiska chce, by odstrzał dzików w Polsce był bardziej intensywny. Mają odbywać się „masowe i zsynchronizowane” polowania na dziki ze względu na epidemię ASF. Czy populacja dzików to przetrwa? Nawet myśliwi są zszokowani, do jakiej masakry ma dojść.

Jak podaje „Wirtualna Polska”, koła łowieckie dostały SMS-em polecenie, by przeprowadzić wielkoobszarowe polowania zbiorowe na dziki w całej Polsce. Rzeź ma odbyć się 12-13, 19-10 i 26-27 stycznia 2019 roku.  Cel? Walka z ASF i zabicie jak największej liczy zwierząt (depopulacja). Finalnie na 10 kilometrów kwadratowych ma przypadać jeden dzik. Czy jednak zatrzyma to afrykański pomór świń?

ZOBACZ TEŻ: Epidemia ASF w Polsce. Ktoś zrzuca chore dziki z samolotu?

To będzie nieskuteczne, a dodatkowo jest szalone i po prostu złe. W naszym kole zrealizowaliśmy 100 proc. odstrzału na dziki, wynikającego z planu i racjonalnego zarządzania populacją. Dzików i tak jest już mało, a każe się nam wybić wszystkie – powiedział „Wirtualnej Polsce” anonimowy prezes jednego z kół łowieckich.

Ministerstwo Środowiska twierdzi, że trzeba zabijać dziki, bo ASF jest zagrożeniem dla produkcji trzody chlewnej i gospodarki narodowej. Jednak WP.pl przypomina, że rozprzestrzenianiu epidemii winni są sami rolnicy, którzy nie stosują bioasekuracji, a martwe świnie wyrzucają do lasu. Do Polski importuje się też wieprzowinę z Litwy i stref zagrożonych epidemią, nie przeprowadzając żadnej kontroli.

Autorzy petycji „Nie dla masowego odstrzału dzików!” ostrzegają przed możliwą katastrofą, którą spowoduje planowana masakra. Ma ona spowodować nieodwracalne skutki dla środowiska naturalnego w Polsce. Podejrzewają, że w sprawę zamieszane jest lobby myśliwskie. Były premier Włodzimierz Cimoszewicz sugeruje, aby walka z ASF była prowadzona poprzez likwidację trzody chlewnej.

Planowanymi działaniami zszokowani są nawet myśliwi. Członek Koła Łowieckiego Ostoja w Jarosławiu Marek Porczak uważa, że „ktoś z chorą głową postanowił, że mają być wystrzelane wszystkie dziki”.

ZOBACZ TEŻ: Polski Związek Łowiecki do zamknięcia. Myśliwi zabijają za mało

Dziki w Polsce do wybicia

Przeczytaj więcej
Komentarze