"wystarczy nie kraść"

Kolejne kłamstwa Kuchcińskiego. Rodzinka korzysta, ile może

07.08.2019  09:07
Kolejne kłamstwa Kuchcińskiego. Rodzinka korzysta, ile może
Kolejne kłamstwa Kuchcińskiego. Rodzinka korzysta, ile może Fot: RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER

Marszałek Marek Kuchciński ma coraz większe kłopoty. We wtorek wieczorem okazało się, że samotny lot jego żony był jednak planowany. W środę rano wybuchła kolejna bomba - tym razem związana z synem.

Miało być 6, jest ponad 20 - mowa o prywatnych lotach z rodziną rządowym samolotem. Ale to nie wszystko. Marek Kuchciński miał też latać śmigłowcem SG i obwozić nim po Bieszczadach znajomych. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty.

Gdy na początku tygodnia ujawniono, że jeden z lotów rządowym samolotem odbyła sama żona Kuchcińskiego - pani Dorota, marszałek tłumaczył, że skorzystała z okazji. Lot nie był zamawiany - zapewniał - maszyna wracała do Warszawy, więc partnerka zabrała się przy okazji.

Po tym, jak opuściłem pokład samolotu w Rzeszowie, samolot zgodnie z planem musiał wrócić do Warszawy. Lot ten nie posiadał także statusu HEAD - zapewniał.

Mimo to zdecydował się oddać pieniądze, a właściwie przeznaczyć je na pomoc konkretnej jednostce - na konto Funduszu Modernizacji Sił Zbrojnych wpłynąć ma 28 tysięcy złotych. Dlaczego? Być może dlatego, że marszałek kłamał. To, że sumienie ma nieczyste, wyszło na jaw bardzo szybko.

Specjalny lot dla małżonki

Wbrew zapewnieniom marszałka, lot został specjalnie zamówiony. Kuchciński samolotu potrzebował dwa dni z rzędu - 13 i 14 lutego 2019 roku, więc szefowa jego gabinetu zamówiła Gulfstreama. Później naniosła korektę - dodała lot z Rzeszowa do Warszawy, 13 lutego, specjalnie dla pani Doroty - ustalili dziennikarze TVN24.

Żona marszałka na pokładzie była sama. Sejm w swoim oficjalnym wykazie, dostępnym dla obywateli, lot ten ukrył.

Służbowe mieszkanie nie takie służbowe

W środę rano, w programie "Poranek Radia TOK FM" pojawił się Marek Sawicki z PSL. Polityk wysunął kolejne oskarżenie. Stwierdził, że Kuchciński nadużywa władzy nie tylko w sprawie lotów.

Marszałkowi przysługuje w Warszawie służbowe mieszkanie. Jak jednak wynika z wypowiedzi Sawickiego, z "darmowych" metrów kwadratowych, opłacanych przez podatników, korzysta syn Kuchcińskiego. Dorosły, pracujący, na kwadracie z całą swoją rodziną.

Jeżeli dzisiaj dyskutujemy o demoralizacji marszałka Kuchcińskiego, to może warto by było zapytać, gdzie mieszka pracujący syn marszałka. Czy w mieszkaniu sejmowym, które marszałek Kuchciński ma ze środków sejmowych, nie zamieszkuje cała jego rodzina. Zapytajcie państwo, czy przypadkiem w mieszkaniu służbowym Kuchcińskiego nie mieszka cała jego rodzina. Jeśli osoba pracująca, korzysta z mieszkania, które należy do posła, to jest kolejne nadużycie władzy - powiedział.

Przeczytaj więcej
Komentarze