Kraj zbankrutuje?

PiS chce złamać prawo. Zadłuży Polskę na amen

19.03.2019  08:22
Jeśli PiS spełni obietnice, polski budżet czeka katastrofa
Jeśli PiS spełni obietnice, polski budżet czeka katastrofa Fot: East News/ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

PiS chętnie rozdaje Polakom ich własne pieniądze. Jednak tym razem ma problem. Rozszerzony program 500+ może być finansowym nokautem dla Polski. PiS uparcie chce jednak dać dodatkowe środki, m.in. na pierwsze dziecko, nie biorąc pod uwagę, że budżet nie jest z gumy. Czy Jarosław Kaczyński złamie polskie i unijne prawo, by rozpocząć festiwal wydawania?

„Piątka Kaczyńskiego” może doprowadzić Polskę do ruiny. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na szacunki ekonomisty Ludwika Koteckiego, jeśli PiS spełni obietnice wyborcze, dziura budżetowa urośnie do gigantycznych rozmiarów. Limit wydatków kraju zostanie przekroczony o nawet 80 miliardów złotych. Prawo polskie nie pozwala jednak na taki ruch. PiS zmieni zasady, czy po prostu je złamie?

Reguła wydatkowa

Wydatki państwa wzrosłyby o 892 miliardy złotych. Tymczasem minister Teresa Czerwińska nie zgadza się na złamanie reguły wydatkowej, która nie pozwala na tak gigantyczny deficyt.

Wiarygodność naszej polityki fiskalnej wspiera wysoko oceniana przez otoczenie międzynarodowe stabilizująca reguła wydatkowa. Reguła ta jest kluczowym narzędziem konstrukcji budżetu obok przestrzegania norm fiskalnych zawartych w pakcie stabilności i wzrostu – powiedziała minister Czerwińska na Forum Bankowym. (Dziennik Gazeta Prawna)

Budżet Polski i konflikt

Przy ustalaniu budżetu na 2020 rok zapowiadają się konflikty. Osoba związana z Ministerstwem Finansów zdradziła, że konieczne będą ryzykowne zabiegi księgowe. Czy Czerwińska zdecyduje się na walkę i zablokuje obietnice wyborcze PiS? Dużo ryzykuje. Nie tacy w PiS już tracili stanowiska…

Aby zrealizować „piątkę” i przygotować budżet w zgodzie z ustawą o finansach publicznych, czyli bez złamania reguły wydatkowej, rząd musiałby dokonać drastycznych cięć pozostałych wydatków, na skalę, na jaką nie wydaje się to możliwe, tym bardziej w roku wyborczym – powiedział Kotecki. (Dziennik Gazeta Prawna)

Przeczytaj więcej
Komentarze