Chciał dobrze, a wyszło jak zwykle

Petru i wpadka w Niemczech. Znowu problem ze świętami

10.06.2019  14:13
Ryszard Petru i wszystko jasne...
Ryszard Petru i wszystko jasne... Fot: Grzegorz Banaszak/REPORTER/East News

Ryszard Petru. W zasadzie już moglibyśmy zakończyć artykuł, bo wiecie czego się się spodziewać. Król wpadek znowu w akcji, a tego co zrobił nawet ankietowani z "Familiady" nie byliby w stanie przewidzieć. Najpierw chciał "zlikwidować handel", ale poszedł na kompromis i walczy jedynie o likwidację jego zakazu w niedziele. W tym celu udał się na wycieczkę do Niemiec i jak zwykle zaliczył wtopę.

Ryszard Petru to prawdziwy człowiek renesansu. Jest specjalistą od ekonomii, likwidatorem handlu, odkrył nowe morze, a teraz został podróżnikiem i ekspertem od handlu. Nie byłby jednak sobą, gdy wszystko się udało i nie zaliczył wpadki.

9 czerwca Petru mówił w Szczecinie, że „zakaz handlu w niedziele w Polsce nabija kieszenie niemieckim sklepom, producentom i pracownikom”. Jak podaje radiozet.pl, były lider Nowoczesnej postanowił udać się do sklepu w Locknitz w Niemczech, by pokazać gdzie Polacy robią zakupy z powodu polityki PiS. Stwierdził również, że w niektórych miejscach za zachodnią granicą w niedziele specjalnie otwiera się sklepy, by Polacy mogli robić zakupy.

Petru kontra Zielone Świątki

Petru wyruszył w trasę, ale na miejscu czekała go przykra niespodzianka – centrum handlowe było zamknięte. Powodem było święto Zesłania Ducha Świętego. Jesteśmy wyrozumiali, bo wiadomo nie od dziś, że lider Teraz! nie jest specjalistą od świąt. Wciąż pamiętamy „święto sześciu króli”

Oczywiście o wpadce w mediach społecznościowych nie wspomniał. Pokonał dodatkowe 100 kilometrów i zrobił zakupy w Ahlbeck, czym pochwalił się na Twitterze.

Przeczytaj więcej
Komentarze