Policja zatrzymuje za nawoływanie do mordów w sieci. Gronkiewicz-Waltz boi się o życie

Redakcja
15.01.2019  15:05
Gronkiewicz Waltz prosi o ochronę boi się o życie
Gronkiewicz Waltz prosi o ochronę boi się o życie Fot: Facebook/Hanna gronkiewicz-Waltz

Była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała, że po zabójstwie Pawła Adamowicza boi się o swoje życie i będzie prosiła o rządową ochronę. Tymczasem policja zatrzymała już kilku, nawołujących do morderstw polityków internautów. 

Hanna Gronkiewicz-Waltz była we wtorek gościem programu "Tłit" serwisu Wp.pl. Polityk, była prezydent Warszawy przypomniała, że już raz, za pośrednictwem Twittera, grożono jej śmiercią. Teraz znowu niepokoi się o swoje bezpieczeństwo.

Jak wspomniała polityk, osoba, która groziła jej śmiercią, została zatrzymana przez policję. Zanim się tak jednak stało, państwo przyznało prezydent Warszawy rządową ochronę.

Teraz, po śmierci Pawła Adamowicza i groźbach w kierunku poszczególnych polityków za pośrednictwem Internetu, Gronkiewicz-Waltz czuje się zagrożona. Przyznaje, że już padła ofiarą "nieprzyjemnego incydentu" na uczelni. W związku z tym wydarzeniem chce wnioskować do ministra Brudzińskiego o ponowne przydzielenie jej ochrony.

Napiszę list do ministra Brudzińskiego, aby mi taką ochronę tymczasową przydzielił. Liczę, że państwo stanie na wysokości zadania - powiedziała.

Nawoływanie do morderstw w internecie. Policja interweniuje

Tymczasem okazuje się, że po ataku na Pawła Adamowicza, polska policja podchodzi bardzo poważnie do gróźb śmierci pojawiających się w Internecie. Tylko w poniedziałek 14 stycznia zatrzymane zostały trzy osoby, które nawoływały do zabicia kilku polskich, lokalnych polityków.

Wczoraj polska policja zatrzymała trzy osoby, które wzywały do kolejnych morderstw. Jedni to pewno zwykle internetowe trolle, naiwnie liczący na anonimowość. Inni to niezrównoważeni psychicznie. Apeluję do wszystkich +podgrzewających+ emocje o rozsądek, rozwagę i odpowiedzialność - poinformował na Twitterze minister Joachim Brudziński.

ZOBACZ TEŻ:  

Przeczytaj więcej
Komentarze