Niestrawny wywiad posła PiS

Zamiast pytaniami, Żalek zajął się puszczaniem bąków

08.05.2019  17:06
Zamiast pytaniami, Żalek zajął się puszczaniem bąków
Zamiast pytaniami, Żalek zajął się puszczaniem bąków Fot: Pawel Polecki/REPORTER

Poseł PiS Jacek Żalek nie wytrzymał pytań dziennikarki i zamiast na nie odpowiadać, zaczął rozprawiać o układzie trawiennym i puszczaniu gazów. Rozmowa była dla niego aż tak niestrawna?

Poseł Jacek Żalek wsławił się rok temu dość krytycznym podejściem do rodziców osób niepełnosprawnych. W czasie ich protestów w Sejmie stwierdził, że nie można dawać im pieniędzy, bo "traktują dzieci jak żywe tarcze" i mogą być "wśród nich zwyrodnialcy".

Teraz znowu może zrobić się o nim głośno, bo w czasie wywiadu, zamiast odpowiadać na pytania, zastanawiał się nad działaniem układu trawiennego dziennikarki.

Poseł Żalek i bąki

Poseł Żalek był gościem Agnieszki Gozdyry w Polsat News. Okazało się, że zadawane przez dziennikarkę pytania przyprawiają go o lekkie mdłości i są zbyt trudne, by na nie odpowiadać.

Niektórzy przypominają pańskie słowa z ostatniego protestu, kiedy w Radiu Zet powiedział pan, że wśród rodziców niepełnosprawnych są zwyrodnialcy - zaczęła Gozdyra, co Żalkowi mocno się nie spodobało.

Pani doskonale wie, że ja użyłem hipotezy, teraz pani posługuje się tym językiem... - odpowiedział. - Pani redaktor, pani nie pyta, pani linczuje. Pani doskonale wie, jaka była prawda. Pani wpisuje się w narracje kłamstwa - żalił się Żalek po czym przystąpił do bąków.

Jeżeli ja bym panią zapytał, czy pani układ trawienny produkuje gazy, to nie byłoby to eleganckie, a zmienia całkowicie temat. I doskonale pani wie, że w rozmowie ludzie kulturalni posługują się faktami - wypalił.

Co ciekawe, za słowa, których tak uparcie poseł się dziś wypiera, rok temu przepraszał. I to z kwiatami.

Przeczytaj więcej
Komentarze