taka "kara" to kpina

Prezydent potrącił staruszkę i uciekł. Tłumaczy się: nie zauważyłem

Emilia Waszczuk
28.06.2019  13:58
Prezydent Sieradza potrącił staruszkę i odjechał
Prezydent Sieradza potrącił staruszkę i odjechał Fot: Shutterstock

Prezydent Sieradza Paweł Osiewała spowodował wypadek na parkingu przed galerią handlową. Potrącił 79-letnią kobietę i odjechał, a teraz tłumaczy - "nie widziałem".

Wszyscy obywatele są równi wobec prawa? Niekoniecznie, o czym świadczyć może przypadek polityka z Sieradza. Paweł Osiewała został jesienią prezydentem miasta, na fotel startował z ramienia PiS. W marcu spowodował wypadek - potrącił staruszkę. Kobiecie jednak nie pomógł, a kara, jaką otrzymał, jest co najmniej śmieszna.

Prezydent potrącił staruszkę i odjechał

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę 24 marca. Osiewała wjechał właśnie na parking pod galerią handlową. Akurat - w drodze do kościoła - przechodziła nim 79-letnia mieszkanka. W pewnym momencie upadła, potrącona przez czarną toyotę. Kierowca nie zatrzymał się jednak, samochód odjechał.

Kierujący samochodem osobowym nie zachował należytej ostrożności i doprowadził od potrącenia kobiety - mówi TVN24 Paweł Chojnowski z sieradzkiej policji.

Staruszka po kilku minutach podniosła się z ziemi i poszła do kościoła. Później o zajściu powiedziała córce, a ta powiadomiła policję.

Osiewała się tłumaczy

Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring z parkingu, dzięki któremu udało się ustalić sprawcę wypadku. Po przybyciu na komendę prezydent miasta zapewniał, że do wypadku dojść nie mogło, przynajmniej on niczego nie zauważył.

Dopiero na komendzie dowiedziałem się, co się stało. Policjanci uświadomili mi, co wydarzyło się na parkingu. Ja tej kobiety po prostu nie widziałem - mówi.

Twierdzi, że ma wadę wzroku, a tego dnia świeciło ostre słońce. Utrzymuje też, że kobiety nie uderzył - pani wywróciła się sama z siebie, ze strachu.

Być może się potknęła po tym, jak wystraszyła się, że przejechałem blisko niej? - orzeka.

Bliscy staruszki twierdzą, że z powodu problemów ze zdrowiem (po wypadku przez miesiąc miała problemy z nogą) przeprowadziła się do córki.

Kara dla prezydenta? Kpina

Pan prezydent za swoje zachowanie został oczywiście ukarany. Nie pokutuje jednak za spowodowanie wypadku, a za "niezachowanie należytej ostrożności". Jego "pokuta" warta jest dokładnie tyle, co mandat w wysokości 300 złotych, wlepiony mu na tę okazję przez policję.

Tymczasem niektórzy postanowili sprawiedliwość wymierzyć bez pomocy policji - w sposób symboliczny. W piątek prezydent Sieradza dostał "niespodziankę". Jego samochód działacze Agrounii okleili folią, a film - z odpowiednią dawką informacji - udostępnili w sieci.

Co na to prezydent? Zaciągnął do pomocy swoją sekretarkę i folię razem z auta usunęli. Sam ciągle utrzymuje, że jest niewinny.

Przeczytaj więcej
Komentarze