W Polsce jako polityk był zamieszany w afery. Został Ukraińcem, zarabia fortunę!

Redakcja
01.03.2019  13:07
Afera zegarkowa mu nie zaszkodziła Sławomir Nowak pracuje na Ukrainie (Ukrawtodor)i ma wysokie zarobki. Polityk PO zarabia więcej niz premier Morawiecki
Afera zegarkowa mu nie zaszkodziła Sławomir Nowak pracuje na Ukrainie (Ukrawtodor)i ma wysokie zarobki. Polityk PO zarabia więcej niz premier Morawiecki Fot: East News/WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Sławomir Nowak pracował w Polsce jako minister transportu. Afera zegarkowa nieco nadszarpnęła jego wizerunek. Od kilku lat jest jednak zatrudniony na Ukrainie. Chociaż tam zajęły się nim już służby antykorupcyjne, nadal ma bardzo wysokie zarobki. Premier Morawiecki może mu pozazdrościć.

Sławomir Nowak, czyli były polski minister transportu, robi karierę na Ukrainie. W 2016 roku przyjął nawet ukraińskie obywatelstwo. Został zatrudniony przez ukraińską agencję drogową. Zarabia więcej niż polski premier!

Pensja na Ukrainie

45-letni Nowak zarabia o wiele więcej, niż zwykły Ukrainiec. Jak podaje „Super Express”, agencja Ukrawtodor (jest jej szefem) płaci mu 25 tys. złotych miesięcznie. Przez cały rok 2018 zarobił tam 238 tys. złotych. Tymczasem średnia pensja na Ukrainie wynosi 900 złotych.

Po długich negocjacjach z żoną zdecydowaliśmy, że jestem gotowy na to wyzwanie. Prezydent Ukrainy wręczył mi obywatelstwo swojego kraju, to jest ogromny honor i gest świadczący o zaufaniu. Początkowo nie wiedziałem, że taki jest warunek formalny, kiedy przyjmowałem tą pracę – powiedział Sławomir Nowak w wywiadzie dla „Dzień dobry TVN”.

SE.pl przypomina, że Sławomir Nowak w Polsce w rządzie Donalda Tuska zarabiała „tylko” 162 tys. złotych rocznie. Dla porównania, pensja polskiego premiera wynosi 16,5 tys. złotych.

Sławomir Nowak - afera zegarkowa, oświadczenia majątkowe i nagrania

Money.pl podaje, że w Polsce Nowak znowu ma kłopoty. Komisja śledcza ds. VAT może się nim poważnie zainteresować. Szef komisji poseł Marcin Horała z PiS wspomniał o „prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa”.

Jak podaje wyborcza.pl, w 2017 roku Sławomir Nowak znalazł się na celowniku ukraińskich służb antykorupcyjnych. Postawiono mu zarzut naruszenia wymogów prawa dotyczącego etycznego zachowania, zapobiegania i uregulowania konfliktu interesów.

Gdy Sławomir Nowak był politykiem w Polsce (Platforma Obywatelska), nie wpisał do oświadczenia majątkowego bardzo drogiego zegarka. Podał się do dymisji. Tvp.info przypomina, że opublikowano również też treść jego rozmów z byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafinowiczem ws. kontroli skarbowej w firmie żony Nowaka. Miał powiedzieć słynne „zablokowałem”.

Przeczytaj więcej
Komentarze