Taśmy Kaczyńskiego. Koperta i łapówka to kłamstwo? Ksiądz od 50 tysięcy zniknął

Emilia Waszczuk
21.02.2019  14:49
taśmy kaczyńskiego ksiądz zniknął
taśmy kaczyńskiego ksiądz zniknął Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Jarosław Kaczyński miał zmusić Geralda Birgfellnera do wręczenia łapówki księdzu z zarządu Instytutu Lecha Kaczyńskiego. Były duchowny zwolnił się z pracy i zniknął.

Po głośnych publikacjach "Gazety Wyborczej" na temat "Taśm Kaczyńskiego", na jaw wychodzą nowe wątki w sprawie. Z zeznań Geralda Birgfellnera dowiedzieliśmy się, że prezes PiS Jarosław Kaczyński miał nakłaniać go do wręczenia łapówki członkowi zarządu Instytutu Lecha Kaczyńskiego, Rafałowi Sawiczowi.

Rafał Sawicz zniknął. Zwolnił się z pracy i wyjechał

Już wtedy "Wyborcza" donosiła, że ksiądz jest nieuchwytny. Niedługo później gdańskie media informowały, że to wcale nie prawda i mężczyzna, który rok wcześniej zrzucił sutannę, pracuje w jednym z miejskich urzędów.

Okazuje się jednak, że Rafał Sawicz rzeczywiście zniknął. Co się z nim dzieje? Tego nie wiadomo. Po publikacji "Wyborczej" na jego temat poprosił w pracy o możliwość natychmiastowego wyjścia i wykorzystania zaległego, miesięcznego urlopu. W trybie natychmiastowym zwolnił się z pracy, a jego telefon odbiera ktoś inny. Mężczyzny od dłuższego czasu nie ma w domu, znajomym miał powiedzieć, że wyjeżdża za granicę.

Co na to wszystko Jarosław Kaczyński, PiS i Beata Mazurek, która tuż po publikacji "GW" zapewniała, że prezes nie nakłaniał do wręczenia łapówki, a ksiądz jej nie przyjął? Jak na razie milczą.

Przeczytaj więcej
Komentarze