Kaczyński będzie miał kłopoty? Jest dowód w sprawie Taśm Kaczyńskiego

Emilia Waszczuk
07.02.2019  12:41
taśmy kaczyńskiego faktura
taśmy kaczyńskiego faktura Fot: KAROLINA MISZTAL/REPORTER

Gazeta Wyborcza kontynuuje temat "Taśm Kaczyńskiego" i publikuje jedną z faktur, których Srebrna nie chciała opłacić. To odpowiedź na wezwania premiera Morawieckiego, który twierdził, że nie ma dowodów na nieuczciwość spółki i prezesa.

Austriacki biznesmen, a prywatnie mąż kuzynki Jarosława Kaczyńskiego - Gerald Birgfellner - oskarża prezesa PiS i spółkę Srebrna (jednym z jej głównych udziałowców jest Instytut Lecha Kaczyńskiego) o oszustwo. Mężczyzna miał odpowiadać za budowę dwóch bliźniaczych wież K-Towers, nazwanych tak na część braci Kaczyńskich.

Od 2017 roku w sprawę osobiście zaangażowany był Jarosław Kaczyński. Wieże miały być "darem dla prezesa" i swoistym pomnikiem pamięci jego brata. Niestety, gdy okazało się, że inwestycja może zaszkodzić wizerunkowi PiS, Kaczyński zablokował inwestycję i Srebrna (którą podobno wcale nie zarządza) wycofała się z budowy. Co gorsza, odmówili zapłaty za dotychczas wykonane usługi.

"Wyborcza" publikuje fakturę za "bliźniaki"

Do wszystkich tych informacji dotarli dziennikarze "Gazety Wyborczej", a kolejne doniesienia na temat afery z Jarosławem Kaczyńskim w roli głównej, ukazują się na łamach dziennika. Politycy PiS z prezesem na czele utrzymują jednak, że z przedstawianych przez "Wyborczą" dowodów nie wynika nic złego. Zarzuty w sprawie nieopłaconych faktur odpierał sam premier Mateusz Morawiecki, kpiąco wzywając, do pokazania faktur.

Człowieku, daj fakturę! – mówił.

Ten biznesmen zachowuje się naprawdę dziwnie. Człowieku, chcesz odzyskać jakieś swoje środki za wykonane usługi, to idź do sądu, sąd określi, jakiej wysokości one powinny być. W przeciwnym razie trudno tego dociec, bo nie chcesz przedstawić faktur. Przecież każdy z nas, jak płaci za remont łazienki, budowę płotu, to chce paragon fiskalny albo fakturę. No i tego domagały się osoby, które po stronie fundacji czy spółki Srebrna dyskutowały ten temat. Tymczasem po drugiej stronie nie było faktury – komentował sprawę premier.

Tymczasem okazuje się, że faktury, które zdaniem PiS nie istnieją, trafiły do prokuratury (w sumie cztery różne dokumenty), a jedna z nich ukazała się w czwartek w prasie.

Nieopłacona faktura Birgfellnera kontra słowa premiera

To dokument wystawiony przez spółkę Nuneaton (powołaną przez Srebrną do budowy wież) 14 czerwca 2018 roku, z terminem płatności na 21 czerwca. Faktura opiewa na ogromną sumę 1 miliona 580 tysięcy złotych i nie została opłacona.

Decyzję o zawieszeniu budowy Jarosław Kaczyński podjął później. Wtedy też oznajmił Birgfellnerowi, że jeśli chce dostać pieniądze, będzie musiał powalczyć o nie w sądzie. Utrzymywał też, że nie może ich wypłacić, bo Austriak nie wystawił za usługi żadnego rachunku.

Przeczytaj więcej
Komentarze