To już koniec lekcji religii? Politycy nie chcą nauk Kościoła w szkołach

Redakcja
22.01.2019  13:55
lekcje religii w szkole
lekcje religii w szkole Fot: PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Aż 50 procent Polaków chce wyprowadzenia religii ze szkół - wynika z badania przeprowadzonego dla "Super Expressu". Tymczasem politycy Nowoczesnej złożyli projekt ustawy, wedle którego państwo przestanie finansować lekcje wiary katolickiej.

Lekcje religii, finansowane ze skarbu państwa i prowadzone w szkołach, to jedna z kości niezgody między państwem świeckim a kościołem katolickim. Od 1990 roku nieprzerwanie dzieci w polskich szkołach uczą się religii, a właściwie wiary katolickiej, niezależnie od wyznania i poglądów. Teraz politycy postanowili w końcu to zmienić.

Choć każdy rodzic może dziś zdecydować, czy posłać dziecko na lekcje religii, zwolnienie z nich pociechy wcale nie jest takie proste. Uczniowie muszą mieć w tym czasie zapewnioną osobną opiekę, bo lekcje religii przypadają w środku zajęć szkolnych.

Problemem nie jest jedynie opieranie lekcji religii na wierze katolickiej, wątpliwości budzą także kwestie formalne. Okazuje się bowiem, że finansowanych przez państwo, a prowadzonych przez księży, zakonnice i katechetów lekcji religii nikt nie kontroluje!

Lekcje religii (w istotnej części odbywające się w formie katolickiej katechezy) są elementem systemu edukacji, którego funkcjonowanie budzi wątpliwości natury metodologicznej. Ich prowadzenie jest wyłączone spod nadzoru kuratoryjnego i realizowane są tam programy, które nie są ani zatwierdzane, ani kontrolowane przez władze publiczne - chociaż są przez nie finansowane - zauważają politycy Nowoczesnej.

Projekt ustawy regulującej kwestie związane z obecnością religii w szkole trafił właśnie do sejmu. Za całość odpowiada partia Katarzyny Lubnauer.

W projekcie zawarte są między innymi takie kwestie jak koniec finansowania lekcji przez państwo (miałby zająć się tym sam Kościół Katolicki), regulacja obecności lekcji religii w szkołach publicznych (jeśli zostaną w murach szkoły - mają się odbywać przed lub po innych lekcjach, a o uczestnictwie w nich decydować mają sami uczniowie) i wzmocnienie neutralności światopoglądowej w systemie edukacji. Lubnauer chce także, by oceny z religii nie były umieszczane na świadectwach i wliczane do końcowej średniej.

ZOBACZ TEŻ:

Przeczytaj więcej
Komentarze