Tragiczne zmiany w służbie zdrowia. Szpitale przestaną przyjmować pacjentów

Emilia Waszczuk
08.01.2019  12:51
szpitale likwidują łóżka brakuje pielęgniarek
szpitale likwidują łóżka brakuje pielęgniarek Fot: Zofia Drozynska/East News

Nowe zmiany w prawie miały pomóc pacjentom, ale tylko im zaszkodzą. Zamiast większej ilości personelu w szpitalach, zmniejszy się liczba łóżek, więc chorym jeszcze trudniej będzie się dostać na oddział.

Od pierwszego stycznia tego roku w polskich szpitalach obowiązują nowe, bardziej restrykcyjne i pozornie przynoszące korzyść pacjentom zasady. Na dziesięciu chorych w placówce przypadać ma bowiem aż sześć pielęgniarek, w przypadku oddziałów dziecięcych liczba ta rośnie nawet do dziewięciu!

ZOBACZ:  Oszczędności w polskich szpitalach. Będzie mniej dyżurów i lekarzy?

Braki kadrowe w szpitalach. Zabraknie łóżek dla pacjentów?

Narzucone przez Ministerstwo Zdrowia zasady to, zdawać by się mogło, skuteczniejsza opieka nad pacjentem i polepszenie warunków szpitalnych. A jednak. Okazuje się, że dla części dyrektorów placówek zatrudnienie dodatkowego personelu jest niemal niewykonalne. Dlaczego? Nie chodzi bynajmniej o koszta, a o brak rąk do pracy.

Żeby spełnić wymogi rozporządzenia musielibyśmy zatrudnić dodatkowo 70 pielęgniarek, ale aż tylu chętnych do pracy nie znaleźliśmy. Musimy zlikwidować 102 łóżka na kilku oddziałach – alarmowała w rozmowie z se.pl rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, Małgorzata Lis-Skupińska.

Podobny problem mają tez inne placówki. W szpitalu powiatowym w Radomsku do wypełnienia norm brakuje aż 106 etatów, jednak dyrektor placówki, Piotr Kagankiewicz zapewnia, że miejsc w szpitalu likwidował nie będzie. Na to nie może sobie pozwolić ze względu na dobro pacjentów.

Powinienem zlikwidować 95 łóżek, ale tego nie zrobię. Wiem, że w ten sposób nie stosuję się do nowych zasad, ale w przypadku naszego szpitala zastosowanie się do nich jest niemożliwe. Co będzie dalej? Nie wiem, ale nie zamierzam wypełniać rozporządzenia, póki ktoś nie zacznie z tego powodu wyciągać konsekwencji - powiedział w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim.

Średni wiek zatrudnionych w Polsce pielęgniarek to 50 lat, a chętnych do tej pracy młodych ludzi jest coraz mniej - alarmują dyrektorzy placówek. Problemu zdają się nie widzieć przedstawiciele rządu. Rzecznik prasowy resortu zdrowia, Krzysztof Jakubiak stwierdził, że to niewielki problem, ale szpitale powinny z nim sobie spokojnie poradzić.

Problemy mogą się pojawiać regionalnie, ale wtedy dyrektorzy muszą zadbać o to, aby nakłonić pielęgniarki do przeprowadzki - powiedział.

ZOBACZ TEŻ:  Duża rewolucja w służbie zdrowia! Wizyty u lekarza będą wyglądać zupełnie inaczej

Przeczytaj więcej
Komentarze