policja w akcji

Wicemarszałek ukradła paliwo? Zatankowała, nie zapłaciła

08.08.2019  15:40
Wicemarszałek ukradła paliwo? Zatankowała, nie zapłaciła
Wicemarszałek ukradła paliwo? Zatankowała, nie zapłaciła Fot: Andrzej Hulimka/REPORTER

Wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak zatankowała samochód w Ustroniu i odjechała. Rachunku za paliwo nie zapłaciła. Sprawą zajęła się policja.

Pomyłka czy zwyczajna kradzież? Policja nie ma wątpliwości. Pani wicemarszałek kary nie poniesie - za paliwo nie zapłaciła, bo... była roztargniona.

Polityczka Nowoczesnej, wicemarszałek Sejmu, przez chwilę stała się obiektem policyjnego śledztwa. Wszystko przez to, że jak gdyby nigdy nic, po zatankowaniu auta na stacji w Ustroniu, zapłaciła tylko za soczek, o benzynie zaś zapomniała.

Płaciłam za zakupy i paliwo. Okazało się, że kasjer nie policzył wszystkiego, a ponieważ nie zabrałam paragonu, po prostu tego nie zauważyłam - tłumaczyła się z zajścia Super Expressowi.

Policja bez wątpliwości

Pani Dolniak zapewnia, że uregulowała należność gdy tylko dowiedziała się, co zaszło. W międzyczasie sprawę zaczęła jednak badać policja. Ustalili, że wydarzyło się... nieporozumienie.

Zarówno sprzedawca jak i Dolniak mieli nie dopełnić transakcji, bo zwyczajnie się zagapili. On nie spytał czy tankowała, ona nie zwróciła uwagi na to, ile i za co płaci. Kary więc nie będzie

Pracujący na stacji kasjer przyznał, że nie zapytał klientki czy tankowała pojazd. W związku z tym ustalono, że doszło do nieporozumienia, wynikającego z roztargnienia obydwu stron - powiedział O2.pl Krzysztof Pawlik z policji w Cieszynie.

Przeczytaj więcej
Komentarze