i poleciał

Wiceminister szkolnictwa doradza: Idźcie sobie gdzie indziej

10.07.2019  09:00
Wiceminister szkolnictwa doradza: Idźcie sobie gdzie indziej
Wiceminister szkolnictwa doradza: Idźcie sobie gdzie indziej Fot: Grzegorz Banaszak/REPORTER

Wiceminister edukacji Andrzej Stanisławek ma złotą radę dla wszystkich uczniów, którym zabrakło miejsca w szkołach średnich. Zawsze mogą poszukać sobie placówki... za granicą.

Deforma edukacji przyniosła opłakane skutki. Tysiące uczniów zmaga się dziś z olbrzymim, naprawdę poważnym problemem. Nawet olimpijczycy i czerwonopaskowcy pozostają bez szkoły. Bo dzięki na wprędce wprowadzonym przez Annę Zalewską i PiS zmianom, rekrutacja objęła dwa roczniki. Biedakom zwyczajnie zabrakło miejsc w szkołach.

Była Ministra Edukacji problemu nie rozumie, albo raczej wie że istnieje, ale się do niego się nie poczuwa. Wskazała nawet, kto jest za niego odpowiedzialny. Bo broń boże nie ona. Jej kolega wiceminister edukacji, Andrzej Stanisławek, też widzi, że dzieje się coś złego. On jednak ma dla uczniów wyjątkowo dobrą radę.

Taka myśl przychodzi mi do głowy, że może trzeba skorzystać z rozwiązań studenckich. Nie wiem, czy jest jeszcze na to szansa, ale może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą – oznajmił.

Chwilę później wytłumaczył, że PiS i Zalewska nie zrobili nic złego. Winne są samorządy.

Minister Anna Zalewska zapewniała, że dla wszystkich uczniów znajdą się miejsca. Trudno było w to nie wierzyć. Mogę tylko ubolewać nad obecną sytuacją. Może miejsca są dla wszystkich, ale nieproporcjonalnie rozłożone. Może nie w każdym mieście sytuacja została wcześniej w pełni przeanalizowana - mówił w rozmowie z "Kurierem Lubelskim".

Wiceminister do dymisji

Pan nie ugryzł się w język i swoją głupią myślą podzielił się ze światem. Teraz okazuje się, że (jak zawsze w podobnych przypadkach) WCALE NIE TO MIAŁ NA MYŚLI, słowa zostały wyjęte z kontekstu, nie autoryzował wywiadu i dziennikarze namieszali, a tak w ogóle, to przeprasza, ale tylko, jeśli ktoś się obraził.

Przepraszam Tych którzy poczuli się dotknięci publikacją prasową, której nie autoryzowałem i z której treścią nie utożsamiam się. W poczuciu odpowiedzialności za dobro obozu Zjednoczonej Prawicy złożyłem dymisję z funkcji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego - napisał na Twitterze.

Jeszcze zanim złotousty pan Stanisławek oświadczył, że się poddaje, rzecznik rządu ogłosił, że tak czy siak, będzie z nim krucho.

Rząd zdecydowanie odcina się od wypowiedzi wiceministra Stanisławka. Jest ona rażąco sprzeczna z działaniami rządu. W związku z tym faktem zostaną wyciągnięte stosowne konsekwencje. Standardy Prawa i Sprawiedliwości są jasne. Tego typu wypowiedzi nie mogą mieć miejsca w sferze publicznej - mówił Piotr Muller.

Tysiące uczniów bez szkoły

Problem podwójnego rocznika jest naprawdę duży. Tylko w Krakowie do żadnej szkoły średniej nie dostało się aż 2569 uczniów. W Gdańsku niewyjaśniona jest sytuacja 1215, w Lublinie - 600.

Ponad 800 młodych ludzi z Olsztyna nie ma gdzie się uczyć, w Szczecinie prawie 900. Rekord przypadł stolicy - aż 7 tysięcy młodych warszawiaków nie dostało się do żadnej szkoły.

Przeczytaj więcej
Komentarze