pieniędzy nie ma i nie będzie

Zalewska rozwiewa wątpliwości. Nauczyciele będą wściekli

Emilia Waszczuk
15.04.2019  12:24
Anna Zalewska zapowiada: w budżecie nie ma pieniędzy dla nauczycieli
Anna Zalewska zapowiada: w budżecie nie ma pieniędzy dla nauczycieli Fot: Grzegorz Banaszak/REPORTER

Minister Edukacji Anna Zalewska ani myśli zgodzić się z nauczycielami i dać im tyle, ile żądają. Polityk zapowiedziała, że nie ma szans na dalsze negocjacje, bo w budżecie nie ma już więcej pieniędzy do rozdania.

Strajk nauczycieli trwa już drugi tydzień, ale belfrowie dalej niczego nie wynegocjowali. Na ich rzecz otwarty został fundusz strajkowy, w całej Polsce organizowane są wiece poparcia, a protesty wspierające belfrów urządzają nawet uczniowie.

Tymczasem spór między nauczycielami i rządem trwa, i nic nie zapowiada, by miał skończyć się na korzyść belfrów. Premier Morawiecki apeluje, by strajk zawiesili, już nie na czas egzaminów, a na czas Wielkiego Tygodnia. Obiecuje też, że po świętach dojdzie do "okrągłego stołu". Tymczasem zapowiedzi jego negocjacji niweczy Anna Zalewska, która zdaje się nie ma już zakazu wypowiedzi w mediach.

Zalewska do nauczycieli: pieniędzy nie ma

Co takiego powiedziała minister edukacji, że nauczycieli rozsierdzić to może jeszcze bardziej? Stwierdziła, że budżet nie jest z gumy i nie ma w nim więcej pieniędzy, które politycy mogliby "rozdać".

Rząd nie wygospodaruje w tym roku pieniędzy na większe podwyżki dla nauczycieli - zapowiedziała.

Poinformowała przy tym, że jeszcze w tym tygodniu MEN zaprezentuje projekty zgodne z porozumieniem zawartym między rządem a Solidarnością (jedynym związkiem, który poszedł na ugodę z politykami).

Chcemy zmienić strukturę wynagrodzeń, np. dodatki, w taki sposób, aby w każdej szkole były one takie same. Potrzebujemy dyskusji z samorządowcami, związkowcami, rodzicami - powiedziała.

Strajk Nauczycieli. Czego żądają?

Rząd PiS proponuje dziś nauczycielom 15 procentowe podwyżki. Na zapewnienia te pozytywnie odpowiedziała tylko Solidarność, Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych kontynuują strajk i żądają podwyżek o 30 procent.

Oznacza to, że każdy nauczyciel miałby miesięcznie dostawać nie 1000, a kilkaset złotych więcej do pensji. Kwoty te byłyby różne, w zależności od stopnia awansu - najwięcej zyskałby nauczyciel dyplomowany (najwyższy rangą) - około 600 złotych.

Wynagrodzenia nauczycieli
Przeczytaj więcej
Komentarze