Kompromitacja +

Poseł Suski znów jest sobą. Zaliczył grubą wpadkę, teraz się tłumaczy

02.06.2019  11:24
Suski z homofobicznym Tweetem. Teraz się tłumaczy
Suski z homofobicznym Tweetem. Teraz się tłumaczy Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Marek Suski - szef Gabinetu Premiera Mateusza Morawieckiego - zamieścił na Twitterze przeróbkę zdjęcia Grzegorza Schetyny i homofobiczny komentarz. Wpis usunął i teraz się tłumaczy.

Marek Suski nie byłby sobą, gdyby od czasu do czasu nie zrobił czegoś głupiego. A że dawno się niczym nie popisał, przyszła w końcu na to pora.

Na Twitterze polityka pojawił się w sobotę dość nietypowy wpis ze zdjęciem. Na fotografii Grzegorz Schetyna w przaśnym makijażu a'la Elżunia Kleczkowska ze "Złotopolskich". Błękitne powieki, czerwone usteczka, zbyt mocno przyróżowione policzki i napis "Znalazłem pomysł na pokonanie PiS. Idę na spotkanie z Biedroniem by ściągnąć go do KE."

Całość opatrzona była oczywiście niemądrym, godnym raczej homofobicznego nastolatka, niż poważnego szefa Gabinetu Premiera komentarzem.

Internauci znaleźli dla POstKOmuny receptę na PiS. A oto rada dla Schetyny jak poprawić swoje szanse na rozmowach i Biedronia. Przydałaby się jeszcze jakaś gustowna torebka - napisał.

Suski się kompromituje, Pawłowicz bije brawo

Na tweeta pana Marka szybko zareagowała koleżanka z sejmowej ławy. Krystyna Pawłowicz lubi, gdy ktoś dzieli się publicznie ze światem homofobicznymi treściami (sama zresztą od umieszczania w sieci podobnych nie stroni), więc ucieszyła się na widok zdjęcia.

Bardzo się cieszę,że Pan Minister wrócił na TT.Od razu jest weselej - napisała, a brak spacji to my zachowaliśmy z jej oryginalnego wpisu.

Później broniła jeszcze Suskiego, że przecież w jego poście nic złego nie było, a homoseksualiści z Biedroniem na czele sami są sobie winni.

Przecież ten twit nie był obrażliwy dla homoseksualistów,bo oni sami często jeszcze mocniej się malują i głośno afiszują na paradach. To obrońcy homoseksualistów atakują zastępczo,bo os.homo o pomoc nie prosiły.Oni drwić z nas mogą,a nam żartować lekko nawet z nich nie wolno... - napisała.

Suskiemu jednak nie do śmiechu. Teraz się tłumaczy

W mediach rozpętała się mała burza i poseł Suski postanowił wpis skasować. Przy okazji wymyślił też wytłumaczenie, w które z pewnością każdy dziś wierzy, a które zwalnia go z wszelkiej odpowiedzialności. 

Szanowni Państwo, informuję że dzisiaj jeden z asystentów przez pomyłkę zamieścił na moim koncie na Twitterze kontrowersyjny wpis, którego nie jestem autorem. Na moje polecenie post natychmiast został usunięty - napisał.

Teraz internauci dopytują - czy usunięty został tylko wpis, czy też asystent. Drwią również, że może chodzi jednak o asystentkę, a właściwie Carycę Katarzynę, z którą ten ma przecież pewne konszachty.

Ale z pana kawalarz, dwa razy żarty jeden po drugim - napisał jeden z obserwujących.

Oświadczenie na miarę Carycy Katarzyny - śmieje się inny.

Co na to szef pana Marka, Mateusz Morawiecki? Mimo licznych wezwań o choćby komentarz - milczy. Jak wiadomo, kryzysy w social mediach wybuchają w weekendy. Może więc odpoczywa i tematem zajmie się dopiero w poniedziałek. Może...

Przeczytaj więcej
Komentarze