18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Pedofilska afera. Dziwisz ukrywał?

Polski kościół zapłaci miliony za molestowanie dziecka?

Wojciech Kozicki
08.06.2021  17:28
Afera pedofilska w kościele. Milionowe odszkodowanie! Dziwisz ukrywał?
Afera pedofilska w kościele. Milionowe odszkodowanie! Dziwisz ukrywał? Fot: Artur BARBAROWSKI/East News

Polski Kościół znowu w cieniu afery seksualnej. Janusz Szymik, molestowany przez księdza Jana W. w czasach, gdy był ministrantem, domaga się od Kościoła 3 milionów złotych. Czy instytucja zapłaci?

Znowu afera, kolejne molestowanie w Kościele w Polsce. Janusz Szymik, który był molestowany przez księdza Jana W. w czasach, gdy był ministrantem, skierował do bielskiego sądu okręgowego cywilny pozew przeciw diecezji bielsko-żywieckiej. Chce dostać odszkodowanie w wysokości 3 milionów złotych.

Afera pedofilska w Kościele i wielkie odszkodowanie

Jak przypominają media, zapadła decyzja w Watykanie dotycząca abp. Gądeckiego, rzekomo tuszującego molestowania w Kościele. Szymik poinformował media, że ze złożeniem pozwu czekał na watykańskie rozstrzygnięcie w sprawie tuszowania przypadków pedofilii w Kościele bielsko-żywieckim.

Pod koniec maja Archidiecezja Krakowska zakomunikowała, że Stolica Apostolska – w następstwie formalnych zgłoszeń – przeprowadziła postępowanie dotyczące sygnalizowanych zaniedbań bp. Tadeusza Rakoczego w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich – podaje Polsat News.

Jak podaje Polsat News, Watykan zakończył dochodzenie i zdecydował, że  biskup senior otrzymał uczestniczenia w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych.  Nie może również uczestniczyć zebraniach plenarnych Konferencji Episkopatu Polski.  Musi też wpłacić z prywatnych środków "odpowiednią sumę na rzecz Fundacji Św. Józefa, powołanej przez KEP, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć".

Teraz, kiedy papież Franciszek postawił kropkę na i, przyszła pora na dalszy ciąg sprawy. Na zadośćuczynienie. Bo to nie jest tak, że coś się kiedyś wydarzyło, pogadaliśmy sobie o tym i koniec. Mój oprawca, chroniony później przez hierarchów kościelnych, zniszczył mi życie – powiedział mediom Szymik. (Polsat News)

Janusz Szymik w Onecie ujawnił, że jako ministrant był molestowany przez proboszcza w Międzybrodziu Bialskim ks. Jana W.  w latach 1984-2014. Poszkodowany udał się w tej sprawie do ówczesnego ordynariusza bielsko-żywieckiego bp. Tadeusza Rakoczego. Żadne działania nie zostały podjęte, więc opowiedział o wszystkim ks. Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu, a ten zapewnia, że umówił się z kard. Stanisławem Dziwiszem i przekazał mu stosowne dokumenty.

Janusz Szymik skierował list do papieża Franciszka, w którym prosił o powołanie niezależnej komisji i jak najszybsze wyjaśnienie jego sprawy, a także o ukaranie hierarchów: bpa Rakoczego i kard. Dziwisza, którzy nie podjęli działań.W marcu br. Państwowa Komisja ds. Pedofilii skierowała do prokuratury zawiadomienie w sprawie sześciu duchownych, którzy mieli nie poinformować organów ścigania o molestowaniu dzieci przez podległe im osoby. Portal Onet podał, że zawiadomienie dotyczyło m.in. Tadeusza Rakoczego, Stanisława Dziwisza, Romana Pindla i Piotra Gregera - przypomina Polsat News.

Czytaj także
Przeczytaj więcej