18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Dramat kobiet

Bomba biologiczna w polskich miastach. Wiceminister ostrzega

25.10.2020  18:40
Bomba biologiczna COVID-19
Bomba biologiczna COVID-19 Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Bomba biologiczna na ulicach Warszawy i innych większych miast? Wiceminister Waldemar Kraska ostrzega przed transmisją wirusa na protestach. Trudno jednak dziwić się rosnącym niepokojom społecznym po pamiętnej decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. zaostrzenia ustawy aborcyjnej.

Bomba biologiczna na ulicach Warszawy i innych większych miast - tak wiceminister zdrowia Waldemar Kraska nazywa ogromne zgromadzenia, które pojawiają się i rozrastają w całej Polsce.

Falę protestów zapoczątkowała decyzja Trybunału Konstytucyjnego zaostrzająca przepisy ws. aborcji. Zakazano jej nawet w momencie, kiedy stwierdza się śmiertelne wady letalne u płodu. Tysiące Polaków oburza taka decyzja sądu - dlatego wychodzą na ulice. W kraju trwa pandemia koronawirusa i trudno nie zauważyć, że zbiorowe protesty są teraz bardzo niebezpieczne.

COVID-19: Bomba biologiczna na ulicach miast

Nie zmienia to faktu, że Polacy mówią w ten sposób głośne: "nie" dla dalszego ograniczania ich podstawowych praw. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska ostrzega przed braniem udziału w protestach, ale póki rząd nie zareaguje na sprzeciw rodaków - znajdujemy się w martwym punkcie. Z całą pewnością protestujący zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa, ale wolą je podjąć w imię własnej wolności.

Człowiek przy człowieku, głowa przy głowie, skandowanie głośnych okrzyków, to są idealne warunki do tego, by doszło do zakażenia. Maseczki na pewno ograniczą w jakimś stopniu, ale nie chronią nas. Potem wracamy do domów, rodziców, dziadków. To oni mogą zapłacić najwyższą cenę, mogą umrzeć

- mówił Waldemar Kraska.

Polityk apeluje, by zaniechać wychodzenia na ulice ze względu na pandemię koronawirusa. Milczy jednak na temat tego, że to Trybunał Konstytucyjny zafundował nam taką sytuację w samym środku drugiej fali ataku COVID-19.

Ja wiem, że jest demokracja, że możemy wyrażać swoje poglądy, ale to nie jest czas, byśmy się na ulicach tak tłumnie gromadzili. To może być bomba biologiczna

- stwierdził wiceminister.

Gdyby nie decyzja TK, do takiej fali protestów by nie doszło. Osoby, które biorą udział w manifestacjach podejmują ryzyko zazwyczaj świadomie. 

Przeczytaj więcej
Komentarze